Od pewnego czasu zamierzałem napisać artykuł o tym, dlaczego nie cierpię day-tradingu... dlatego że naprawdę go NIENAWIDZĘ... Day-trading to coś, co zna każdy; możesz przejść się do jakiegokolwiek nieznajomego człowieka i spytać: "Co sądzisz o day-tradingu?", a on prawdopodobnie powiedziałby coś w stylu: "To ryzykowne, ale można dzięki temu w krótkim czasie stać się bogatym". To jeden z głównych powodów przyciągających ludzi do świata tradingu; uważają że mogą zarobić w bardzo krótkim czasie i żyć jak w marzeniach, jeśli tylko nauczą się, jak to robić. Lecz gdy tego spróbują, to wielu z nich uświadomi sobie, że to czasochłonne, stresujące i ogromnie trudno czerpać z tego stałe zyski.

Jeżeli zostałeś przyciągnięty do day-tradingu, to pewnie zamierzasz wejść do gry z dużą ilością zleceń, które będą miały jednak niską jakość, ale nie tego uczę na tej stronie. Naszym celem jest pomaganie traderom w zabezpieczaniu kapitału oraz cierpliwym czekaniu jedynie na zlecenia o najwyższym prawdopodobieństwie zysku. Mam zamiar w tym artykule pokazać ci, dlaczego day-trading jest zwykle prostą drogą do katastrofy dla wielu traderów.

Nienawidzę obrazu stereotypowego day-tradera...

Na ludziach robi wrażenie to, że jeśli jesteś spekulantem finansowym jakiegokolwiek typu, to jesteś day-traderem siedzącym w domu przed wieloma ekranami robiącym miliony gorączkowych kliknięć na klawiaturze i rozmawiającym przez telefon całymi dniami. Rzeczywiście, to dla nas wygląda bardziej prestiżowo, gdy mówimy przyjaciołom i znajomym, że handlujemy podczas obiadu czy rozmowy przy kolacji... bo kiedy powiesz komuś, że jesteś day-traderem, to szybko przywołuje określone wyobrażenie tego, na czym to polega. Jeżeli powiesz: "Jestem swing-traderem, gram na dziennym interwale i zawieram 4-10 transakcji na miesiąc"... brzmi to dużo mniej olśniewająco, prawda?

Ta iluzja day-tradera jest czymś co pojawia się łatwo w wyobraźni wielu ludzi, którzy chcą o sobie powiedzieć, że nimi są... to pewien obraz bycia trochę młodszym, bogatym day-traderem zarabiającym miliony i jeżdżącym Ferrari... to nie jest realistyczne mniemanie...

Prawdziwy day-trader to człowiek, który ubiegłej nocy spał dwie godziny, bo próbował handlować podczas nocnej sesji, wstał o 6 rano zamierzając grać podczas sesji dziennej. Wielu traderów w dużym stopniu przeliczyło się próbując osiągnąć bogactwo, ponieważ day-trading to coś, co jest społecznie akceptowane i "cool", i przerodziło się to w bycie przyklejonym do wykresów kiedy tylko można, oraz zarabianie mało (jeżeli w ogóle). To nie jest zdrowy sposób tradingu.

Podejście "z góry do dołu"

Jako nauczyciel tradingu, NIE ZNOSZĘ day-tradingu tym bardziej, kiedy pomyślę o wszystkich tych stronach, które do tego zachęcają i to jak wiele z nich jest adresowanych do początkujących traderów, zupełnie nie wspominając jak ciężki jest day-trading i scalping, które są omawiane na każdym forum dyskusyjnym. Day-tradingu powinni próbować tylko bardzo doświadczeni traderzy, nie jest to przeznaczone dla wszystkich.

Powinieneś myśleć o tradingu jak o budowaniu domu; najpierw potrzebujesz fundamentu, na którym będziesz mógł budować, a w miarę jak proces będzie postępować, będziesz mógł zabrać się do projektowania detali, jak np. urządzenie wnętrza czy wybór telewizora. Jako trader MUSISZ zrozumieć funkcjonowanie wykresów z wyższych interwałów i dynamiki ceny zanim zabierzesz się do niższych. Tradingu ZAWSZE trzeba nauczać oraz przyswajać sobie "z góry do dołu", gdy zrozumiesz jak poddawać analizie wyższe przedziały czasowe, to wtedy możesz się zabrać do niższych czy do day-tradingu. Właśnie tego nauczam i sam to stosuję w tradingu przez ponad dekadę.

Wielu brokerów zarabia na day-traderach (nie wszyscy, ale wielu)

Innym powodem, dla którego nie cierpię day-tradingu jest to, że zachęcanie do częstego handlowania stanowi finansową motywację dla brokerów. To proste; więcej traderów to więcej pieniędzy ze spreadów lub prowizji dla brokera. To podświadoma motywacja dla wielu brokerów i ogromnej branży Forex, by zachęcać traderów do składania zleceń tak często jak to tylko możliwe. Brokerzy mający wysokie spready mają więcej pieniędzy, jeśli dużo handlujesz, więc chcą abyś to robił. Więc... wielu traderów to wiele zysku dla brokerów; to dlatego nie zobaczysz żadnych informacji o niebezpieczeństwach day-tradingu na większości ich stron internetowych.

Warto wspomnieć, że nie wszyscy brokerzy tak robią; część brokerów ma bardzo niskie spready i nie kładą szczególnego nacisku na day-traderów, i to jest sprawiedliwe w stosunku do innych traderów, ale duża część po prostu tak nie robi. Broker jest w pozycji autorytetu dla niczego nie podejrzewającego nowicjusza przyjmującego, że broker zawsze robi to, co leży w interesie jego klienta. Wniosek jest taki: upewnij się, że wybierasz brokera mądrze.

Jestem traderem od ponad 10 lat i nadal nie zajmuję się day-tradingiem... to powinno coś ci powiedzieć. Powtórzę znowu... to bierze się z zabezpieczania własnego kapitału... gdy handlujesz częściej, to zostawiasz więcej pieniędzy u brokera w postaci spreadów i prowizji, mając mniej pieniędzy, które możesz wykorzystać widząc na rynku sygnał o wysokim prawdopodobieństwie zysku.

Łowcy stop lossów kochają day-traderów

Day-traderzy mają stop lossy ustawione bliżej ceny rynkowej, bo używają wykresów o interwałach nie większych niż D1, by osiągnąć szybki zysk z wąskimi stop lossami. "Grube ryby" i instytucjonalni traderzy kochają przeciętnych detalicznych day-traderów, bo daje im to mnóstwo stopów do "upolowania". Bycie day-traderem i wchodzenie w dużą ilość trade'ów każdego tygodnia oznacza, że trudniej jest osiągnąć wysoki odsetek udanych zleceń, w dużej mierze dlatego, że twoje trade'y zbyt często łapią stop lossa. Instytucjonalni traderzy mają dostęp do informacji o przepływie zleceń oraz o tym, gdzie umieszczone są stop lossy; nie tylko brokerzy "polują" na stop lossy, ale też więksi instytucjonalni traderzy mogący "wywęszyć" gdzie osoby handlujące w ciągu jednego dnia ustawiły stopy. Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że jeśli próbujesz być day-traderem, to cena ma tendencję do uderzania w twój stop loss, a potem wraca w kierunku twojej pierwotnej pozycji? Istnieje ogromne ryzyko, że większość twoich zleceń zawieranych w ciągu jednego dnia padnie łupem polowań na stop lossy urządzanych przez "dużych graczy".

Przykład "łowienia" stop lossów w akcji

Na poniższym przykładzie widzimy 15-minutowy wykres USDJPY z tego tygodnia. A teraz, jeżeli spróbujesz grać w oparciu o ten wykres, prawdopodobnie podczas tradingu będziesz pytał samego siebie o wszystkie trzy pin bary widoczne poniżej...

Przykład, jak możesz uniknąć takiego łowienia

A teraz spójrz na dzienny wykres USDJPY poniżej... żaden z tych fałszywych pin barów z interwału 15-minutowego nie jest nawet widoczny... dzięki koncentrowaniu się na wykresie dziennym nie dajesz "łowcom stopów" na tobie zarobić, oszczędzasz pieniądze, czas i mniej się stresujesz:

Rynkowy szum: traderzy używający algorytmów szkodzą indywidualnym day-traderom

Wraz z nadejściem handlu wysokich częstotliwości oraz tradingu opartego na algorytmach, na wykresach z krótkich interwałów mamy wiele fałszywych sygnałów i tego co nazywam "rynkowym szumem". Indywidualni day-traderzy na dzisiejszych rynkach mają o wiele trudniejsze warunki do czerpania zysków niż jakieś 10 lat temu, zanim rozpowszechnił się trading przy pomocy algorytmów. Tacy traderzy mają "nieuczciwe" możliwości, bo widzą dane szybciej niż my je możemy zauważyć. Ten typ handlu zmienia "naturę" wykresów z krótkich interwałów, wyglądają inaczej niż kiedyś, są bardziej zmienne i mniej przewidywalne, co oczywiście czyni trudniejszym odczytywanie wykresów przez przeciętnego indywidualnego day-tradera...

Spójrz na cały ten "szum" na poniższym wykresie... to wykres pięciominutowy, zasięg ceny wynosi zaledwie 15 pipsów... to bardzo chaotyczny wykres, na którym trudno grać... zwróć uwagę na występowanie fałszywych sygnałów i "szumu"... ten tryb tradingu może bardzo szybko zniszczyć ci konto.

To inny powód, dlaczego naprawdę nie cierpię day-tradingu; kto chciałby odsiewać taki ogrom fałszywych sygnałów i rynkowego szumu, gdy masz tak łatwy dostęp do wykresów z wyższego interwału? Uczę i sam gram na wykresach nie niższych niż 1H, ale nawet na tych wykresach nie handluję za wiele. Moimi ulubionymi są 4H i 1D i naprawdę uważam, że wykresy niższe niż 1H są "samobójstwem" dla twojego konta.

Filtruj rynkowy szum

Day-trading wpaja i wzmacnia poczucie, że "im więcej, tym lepiej", co jest w zasadzie hazardem, zamiast podejścia "mniej to więcej" charakterystycznego dla swing-traderów. Jak widzimy, dzisiejszy indywidualny day-trader jest narażony na konkurencję z superkomputerami i algorytmami zaprogramowanymi przez matematycznych "czarodziejów". Czemu marnować czas i szargać nerwy przez konkurowanie z graczami mającymi tak nieuczciwą przewagę, kiedy istnieje znacznie łatwiejsza i bardzej opłacalna metoda tradingu?

Gram na wykresach czterogodzinnych i dziennych, które są pozbawione szumu pojawiającego się na niskich interwałach w efekcie używania wszystkich tych algorytmów. Gdybym miał wytłumaczyć różnicę między day-tradingiem a swing-tradingiem, mógłbym określić to w ten sposób: "pracuj mądrzej, nie ciężej". Trading na wyższych interwałach oraz ignorowanie chaosu, z którym muszą sobie poradzić day-traderzy, to mądrzejszy sposób handlu.

Karina Socha

Tłumaczka artykułów Niala Fullera, interesuje się rynkami finansowymi z perspektywy antropologii filozoficznej.