Jeśli chcesz być traderem, to będziesz mieć straty i jeśli nadal próbujesz ich uniknąć za wszelką cenę oraz znaleźć „świętego Graala” wśród systemów mającego 75% skuteczności, to powinieneś teraz zapomnieć o tym wszystkim. Choć brzmi to jak banał, to straty są częścią zarabiania jako trader – są one nierozdzielne. Jeśli nie nauczyłeś się, jak prawidłowo tracić, to nigdy nie będziesz systematycznie zarabiać.

Zobacz... WSZYSCY profesjonaliści mają stratne transakcje, rozumieją oni, że jest to część tej „gry”. Niestety dla wielu traderów każda transakcja jest związana z olbrzymim STRACHEM przed utratą pieniędzy, a czasami z głębokim emocjonalnym zaangażowaniem.

Oto kilka najważniejszych przyczyn tego, że traderzy boją się straty:

1.Nie rozumieją, że z punktu widzenia matematyki, po serii transakcji trader może mieć większość strat, a mimo tego nadal być na plusie, to czysta matematyka.

2.Czują uogólniony lęk przed stratami.

3.Handlują zbyt dużym rozmiarem pozycji (ryzykują więcej niż powinni), co powoduje lęk, nieprzespane noce oraz duże emocjonalne huśtawki.

W dalszej części tego artykułu przybliżę temat strachu przed utratą pieniędzy oraz tego, jak go opanować. To bardzo ważna kwestia, więc przeczytaj cały tekst, a jeśli będziesz tego potrzebował, to wracaj do niego. Informacje w nim zawarte pomogą ci wyeliminować obawę przed porażką na rynku i pomogą ci zmienić się w pewnego siebie i emocjonalnie opanowanego tradera.

Strach przed stratą może być dobrą, naturalną emocją, ale powinniśmy zmienić jego przedmiot

Obawa przed stratą pieniędzy jest dobrą emocją w wielu obszarach życia, jeślibyśmy jej nie mieli, to na świecie i na rynku byłoby o wiele więcej chaosu. Ludzie chronią zdobyte bogactwo i własność – i dobrze, w końcu ciężko na to pracowali.

Jednak w tradingu naturalna energia do defensywy i emocji związanych z pieniędzmi powinna być przekształcona i ukierunkowana na inny mentalny stan...

Zamiast obawiać się straty kapitału podczas handlu, zabierz się za kontrolowanie każdej transakcji – trader powinien mieć pełną kontrolę nad ryzykiem przez dobre ustawianie SL i odpowiednią wielkość pozycji. Te narzędzia będą twoim sposobem na kontrolowanie własnego kapitału, a zamiast obawiać się porażki, powinieneś czuć się silniejszy i pewny, bo wcześniej zdecydowałeś, że czujesz się komfortowo nawet jeśli stracisz i zrobiłeś to PRZED wejściem na rynek, używając dwóch wcześniej wymienionych narzędzi.

Jednak używanie tych narzędzi do kontrolowania ryzyka nie wystarczy, by całkowicie pozbyć się lęku przed stratą kapitału.

Zadaj sobie kilka ważnych pytań

Jeśli czujesz lęk lub inną emocję, kiedy planujesz transakcję, to powinieneś zdać sobie z tego sprawę i zadać sobie te trzy ważne pytania (i szczerze na nie odpowiedzieć):


1.Czy naprawdę mam wiedzę i pewność siebie, by handlować na koncie real?

Jeśli handlujesz swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi, ale nie wiesz, czego szukasz i nie jesteś na 100% pewien swojej umiejętności analizy i handlu... to prawdopodobnie nie powinieneś tego robić. Ważną przyczyną tego, że traderzy martwią się, że stracą jest to, że nie są pewni swojej zdolności tradingu! Wiem, że może to brzmieć głupio, ale to prawda – wielu traderów nie wyćwiczyło swojej strategii, nie mają planu, dziennika itp... po prostu nie są jeszcze przygotowani do ryzykowania prawdziwych pieniędzy na rynku... dlatego czują lęk podczas handlu.

2.Czy handluję pozycją, która naraża mnie na zbyt duże ryzyko?

Jeśli nie wiesz, jaka jest twoja tolerancja na ryzyko, to najpierw musisz się nad tym zastanowić. Jest to dokładna kwota, której nie będzie ci żal, jeśli ją stracisz, bo MOŻESZ ponieść stratę w każdej transakcji... pamiętaj o tym. Musisz uwzględnić swoją sytuację finansową, a potem ustalić, ile naprawdę jesteś w stanie zaryzykować na jednej transakcji... bądź ze sobą uczciwy. Powinieneś myśleć o sobie jako o managerze ryzyka, a nie jako o osobie, która szuka szczęśliwego trafu na rynku, twoje podejście do handlu ma duży wpływ na wyniki.

3.Czy naprawdę rozumiem matematykę stojącą za tradingiem?

Kiedy piszę o „matematyce stojącej za tradingiem”, to odnoszę się do stosunku ryzyko – zysk i tego, jaki ma on związek z ogólnym procentem wygranych. Przykładowo, po serii 20 transakcji możesz ponieść porażki w co najmniej 35 – 45% transakcji, u większości profesjonalistów jest to około 40 – 50%, czasami nawet 60%. Jednak dzięki znaczeniu stosunku ryzyko – zysk możesz tracić więcej razy niż wygrywać, a i tak osiągać systematyczne zyski. Wyjaśnię to niżej.

Przyjmij, że tracenie jest OK

Tracenie jest dobre, jeśli tniesz straty szybko i rozumiesz, że przez robienie tego ochraniasz kapitał, a wtedy twoje udane transakcje odpłacą ci z nawiązką wszystkie straty. To siła średniego stosunku ryzyko – zysk, która dochodzi do głosu po dłuższej serii tradów – przykład zobaczymy niżej...

Nawet bardzo zyskowni traderzy zwykle tracą więcej razy niż zyskują, by to udowodnić, spójrzmy na przykład pokazujący 14 zleceń, gdzie udane stanowiły tylko 43%. Mówiąc jaśniej, to oznacza, że straciłeś 57% transakcji, a wygrałeś tylko 43%. Może być trudno skojarzyć porażkę w większości tradów z zarabianiem, ale jak pisałem w jednym z artykułów, nie musisz mieć racji, by zarabiać.

Ta tabela pokazuje, że profesjonaliści mogą tracić więcej transakcji niż wygrywać, a mimo tego po większej serii nadal wyjść na plus. To oznacza, że porażka w pojedynczej transakcji nie powinna cię martwić:

 

Zaufaj swojej strategii i matematyce

Jak widzimy na przykładowej historii transakcji wyżej, matematyka pokazuje nam, że nawet mając 57% przegranych transakcji, jeśli tylko pozwolimy, by nasze zyski rosły w stosunku 2:1 lub więcej oraz cięli straty na poziomie 1R lub mniej, to zyski same o siebie zadbają. Warto wspomnieć, że włączyliśmy parę transakcji z wynikiem 1.5R, bo czasami jest sens wziąć zysk nieco mniejszy niż 2R, w zależności od panujących na rynku warunków. Średni stosunek RR w tym przykładzie wyniósł 1:1.75 i jeśli będziesz dążył do 1:1.5 czy 1:2, to po dłuższym czasie powinieneś wyjść na prostą. Sekretem powodzenia jest utrzymywanie WSZYSTKICH strat na poziomie 1R lub mniejszym oraz handlowanie TYLKO wtedy, kiedy pojawił się oczekiwany setup.

Jeżeli konsekwentnie trzymasz się planu, straty są łatwiejsze do zaakceptowania, bo masz plan, który jest wskazówką pokazującą, co chcesz osiągnąć – umysł jest bardzo logiczny i dzięki temu masz mniejsze szanse na doświadczenie lęku i obawy. Podejście „ustaw i zapomnij”, o którym często piszę, może pomóc wytrenować umysł, żeby łatwiej akceptował porażki. Unikniesz także ingerencji w większość transakcji, co powoduje wiele niepotrzebnych strat.

Test nieprzespanej nocy

Wszystko co napisałem wcześniej jest ważne i trafne, ale istnieje jeden prosty „test lęku”, który jest efektywną wskazówką dla większości traderów. Test ten po prostu określa, jak się czujesz w nocy przed pójściem spać, kiedy masz aktywne zlecenie na rynku. Jeśli zauważysz, że nie możesz przestać myśleć o tej transakcji albo wciąż ją śledzisz zamiast spać, to doświadczasz lęku przed stratą pieniędzy. Mam więc dla ciebie bardzo łatwy test:

Jedna prosta zasada... jeśli nie możesz w nocy spać spokojnie, bo martwisz się o transakcję, to...

1.używasz zbyt dużej pozycji / ryzykujesz za dużo

2.nie masz pojęcia, co robisz i brakuje ci pewności w interakcjach z rynkiem

Konkluzja

Strach przed porażką może ograniczać tradera i powodować, że nie zagra on dobrych setupów, ciągle będzie zgadywać, a nawet nie będzie w stanie zasnąć. Jeśli chcesz osiągnąć sukces na rynku, to powinieneś go przezwyciężyć. Walka ze strachem zaczyna się od akceptacji – najpierw musimy zaakceptować, że będziemy tracić, nawet jeśli próbujemy tego uniknąć. Nie ma sensu próbowanie unikania porażek, zamiast tego powinniśmy się nauczyć, jak sobie z nimi poradzić. Ten artykuł zawierał kilka porad, więc teraz je krótko streszczę:

-Opanuj własną strategię i zaufaj jej: opanuj ją, kieruj się nią i wierz w nią.

-Zarządzaj kapitałem w odpowiedni sposób – tnij straty na poziomie 1R lub mniejszym, by stosunek ryzyko – zysk wynosił około 1:2. Możemy też czasami mieć zyski na poziomie 1:3 lub 1:4, a nawet więcej.

-Zaufaj matematyce: pamiętaj o przykładzie z tabelki, nawet jeśli będziesz miał około 40% udanych transakcji, to może to oznaczać dobre zyski, jeśli postarasz się o stosunek RR 1:1.5 lub większy.

Karina Socha

Tłumaczka artykułów Niala Fullera, interesuje się rynkami finansowymi z perspektywy antropologii filozoficznej.