Możesz być zszokowany słysząc to, ale nie ma wielu różnic pomiędzy Tobą a profesjonalnym managerem funduszu hedgingowego. Jedyne co was realnie różni to saldo rachunku oraz zdolność do kontrolowania samego siebie.

Najlepsi na świecie traderzy zaczęli tę drogę podobnie jak Ty – musieli nauczyć się jak handlować, tak jak Ty, musieli opanować swoje rzemiosło, dopracować własną strategię, nauczyć się zarządzania emocjami oraz kontrolować swoje zachowanie na rynku. Opanowanie emocji i kontrolowanie zachowania jest prawdopodobnie najważniejszą rzeczą, która odróżnia profesjonalistów od amatorów.

Wraz z dużą liczbą godzin przed monitorem i doświadczeniem, jeśli będziesz tak postępować wystarczająco długo, prawie każdy może poruszać się na rynku z pewnością siebie. Jednak jak większość z Was wie, samo to nie wystarczy.

Jak wspomniałem, to co odróżnia doświadczonych od początkujących, to zdolność profesjonalistów do traktowania każdej transakcji jak odrębnej egzekucji strategii, bez nawet małego emocjonalnego przywiązania do niej. Handel przy użyciu milionowych czy miliardowych funduszy hedgingowych oczywiście nie jest łatwym wyczynem i zdecydowanie nie jest dla osób bez charakteru.

Jedynym sposobem, w jaki ktokolwiek może handlować z powodzeniem tak dużym kapitałem i grać dla bogatych klientów, jest posiadanie całkowitej kontroli własnego umysłu i działań podejmowanych na rynku.

Pamiętaj, to tylko zera

Zdolność do przemiany własnego myślenia o pieniądzach na rachunku jest tym, czego naprawdę potrzebujesz do sukcesu w tej grze.

Profesjonalni managerowie funduszy hedgingowych myślą o kapitale na rachunku jak o tablicy wyników w ogromnej, ogólnoświatowej grze. Wynik to pieniądze na koncie, ale poza tym nie jest to nic innego niż cyfry na monitorze, im więcej zer nazbierają profesjonaliści po kilku pierwszych cyfrach, tym lepsi są.

Czy wyobrażasz sobie, że zarządzanie miliardowym rachunkiem może być takie samo co posiadanie rachunku z tysiącem dolarów? Jedynym sposobem by to osiągnąć, jest pamiętanie, że to tylko zera – to tylko cyfry na monitorze. Jeśli zaczniesz pozwalać sobie na "poczucie" siły tych pieniędzy, to stracisz je.

JEDYNA prawdziwa broń, jaką posiadasz jako zwykły trader, to niepozwalanie sobie na to, by pieniądze, które ryzykujesz, miały na Ciebie wpływ. Może być to osiągnięte na kilka sposobów:

- Nie używaj pieniędzy, których nie możesz stracić.

- Znaj swoją ogólną wolną kwotę, która pozostanie po potencjalnej stracie.

- Ryzykuj w pojedynczej transakcji tylko bardzo małe kwoty.

- Polecam wykonać "test snu" – jeśli jesteś w stanie spać mając aktywną transakcję, to wszystko jest w porządku.

Jeśli stosujesz się do tych rad, to końcowy etap do tego, by grać jak manager funduszu hedgingowego polega na tym, jak myślisz o kapitale, który wykorzystujesz na rynku.

Mogę powiedzieć z doświadczenia, że jedyną rzeczą potencjalnie bardziej wykańczającą nerwowo niż handel przy użyciu własnego kapitału, jest wykorzystywanie czyjegoś. Jednak manager funduszu hedgingowego powinien mieć zimną krew (dyscyplinę, samokontrolę), bo inaczej nie będzie w stanie wyjść ponad przeciętny zysk dla klientów.

Jak oni to robią?

Poprzez myślenie o pieniądzach na koncie jak o "zwykłych cyfrach" trader z naprawdę pokaźnym rachunkiem może usunąć wpływ emocji na podejmowanie decyzji. Oni po prostu myślą o swoim kapitale zupełnie inaczej niż Ty, a w rezultacie są zdolni funkcjonować na rynku dokładnie tak, jakby grali na demo.

Czy kiedykolwiek handlowałeś z powodzeniem na demo, a kiedy przeszedłeś na realny rachunek, spaliłeś go w miesiąc? Czemu tak się stało? To proste – pozwalałeś, by pieniądze kontrolowały Ciebie zamiast samemu kontrolować własne myślenie tak jak robiłeś to na demo. Nie pozwól, by to na Ciebie wpływało. Możesz to zrobić przez stosowanie się do czterech wskazówek opisanych wcześniej i przez pamiętanie, że pieniądze to tylko liczby, nic więcej tylko zera na monitorze.

Musisz mieć siłę, by odizolować się mentalnie od pieniędzy, nie pozwól, by one kontrolowały Ciebie, to Ty masz je kontrolować, a w rezultacie kontrolować kapitał na koncie.

To może brzmieć jak pewien rodzaj gigantycznego truizmu mówców motywacyjnych, zwłaszcza jeśli właśnie masz za sobą kilka dużych strat. Ale mówię Ci z własnego doświadczenia, to jest FAKT, że sposób w jaki myślisz o pieniądzach na rachunku w ogromnej mierze wpływa na to, czy osiągniesz sukces na rynku.

Jeśli myślisz, że coś możesz lub nie, to zawsze masz rację

Nie zamierzam zapoznawać Cię z cytatami Tony'ego Robbinsa (choć go lubię), ale Twoje nastawienie naprawdę jest najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić w Twoim rozwoju. Jeśli myślisz, że możesz stać się traderem odnoszącym sukces (albo nie), to prawdopodobnie masz rację. Pierwszym krokiem do osiągnięcia czegokolwiek w życiu jest przekonanie samego siebie, że jesteś w stanie to zrobić i wiara w to.

W tradingu naprawdę musisz "udawać, by się takim stać", bo to jedyny sposób, dzięki któremu możesz pozostać systematyczny i zdyscyplinowany w swoim podejściu.

Pozwól, że wyjaśnię...

Czy myślisz, że manager funduszu hedgingowego lub zwykły trader z milionem na koncie siedzi codziennie przed monitorem stosując daytrading? Czy robiłbyś to mając pokaźny kapitał?

Nie, nie robiłbyś tego, a powody są poniżej...

Przede wszystkim każdy, kto wystarczająco długo obraca się w świecie tradingu wie, że daytrading jest najtrudniejszym i najbardziej stresującym sposobem zarabiania. Upraszczając, w ciągu jednego dnia nie ma wielu sygnałów dobrej jakości, by móc uczynić ten sposób czymś więcej niż tylko hazardem.

Traderzy zarządzający funduszami hedgingowymi mają dostęp do informacji, do których zwykli ludzie nie mogą dotrzeć. Mają ogląd wydarzeń rynkowych w skali makro, a potem szukają okazji patrząc na wykresy. Nie wchodzą w wiele krótkich transakcji w ciągu dnia tylko dlatego, bo jakaś linia skrzyżowała się z inną (brzmi głupio, bo takie jest).

Zaletą, jaką masz jako zwykły trader jest ruch ceny, to prawdziwy ślad ceny na wykresie, dosłownie wskazuje to, co robią managerowie funduszów hedgingowych. Możesz połączyć analizę price action z samokontrolą, systematycznością oraz dyscypliną. Oto przepis na sukces w tradingu i jedyny sposób, w jaki jest to możliwe, zaufaj mi.

Gdzie w tradingu ma zastosowanie podejście "udawaj, by się takim stać"? To proste...

Dosłownie musisz tradować mając niewielkie środki TAK JAKBYŚ miał duże! Jak postępuje osoba posiadająca duży kapitał? Powoli. Systematycznie. Po mistrzowsku. To jest to, czego uczę i w jaki sposób sam działam.

Nie szukaj ilości, szukaj transakcji dobrej jakości. Jeden lub dwa dobre trade'y na miesiąc to wszystko, czego naprawdę potrzebujesz. Powinieneś czekać cierpliwie jak krokodyl dniami lub nawet tygodniami, aż powstanie idealny setup. To metodyczne, powolne podejście naprawdę działa. Używanie metody PA oraz ogromna dyscyplina to sposoby na zarobienie jako zwyczajny trader.

Nie zdołasz w jedną noc powiększyć niewielkiego rachunku w coś, z czego będziesz mógł się utrzymywać. Musisz udawać, aż się takim staniesz. Handluj mając na koncie tysiąc, ryzykując tylko 1 – 5% na jedną transakcję przez rok lub dwa. Jeśli przez ten czas udowodnisz sobie, że jesteś w stanie to robić z powodzeniem, to możesz podwoić tę kwotę. Zysk w postaci tysiąca $ w ciągu roku czy dwóch może nie być czymś godnym podziwu, ale jest to przecież 100% kapitału. Teraz dodaj kilka zer do tego tysiąca i powiedz, czy ta kwota MA ZNACZENIE?

Jeśli miałbym być przez minutę brutalnie szczery...

Większość traderów odnosi porażki, bo nie rozumie tej prostej kwestii...

Zanim nie będziesz umiał grać mając niewielkie konto przez wystarczająco długi czas, nie będziesz w stanie tego robić z większym. Rozmiar rachunku nie ma znaczenia.

Oto co się liczy:

- Zdolność do zachowywania dyscypliny

- Systematyczność

- Opanowanie efektywnej strategii

- Trading na koniec dnia z wykorzystaniem wykresów dziennych

- Rzadsze bycie na rynku

- Zarządzanie kapitałem


Zakończenie

Czy jesteś świadomy, co jest Twoim marzeniem? To, że tradujesz siedząc na plaży i zarabiasz tysiące w ciągu tygodnia bez utykania w korku i bez chamskiego zachowania szefa? Nie poddawaj się, nawet o tym nie myśl. Jestem żywym dowodem na to, że to JEST możliwe. Zrobiłem to, więc Ty też możesz.

Musisz zrozumieć, że trading jest całkowicie mentalną grą. To dlatego uczę nie tylko jak analizować wykresy i jak stworzyć własny system. Choć to JEST ważne, to jednak ważniejsze jest, co zrobisz z tą metodą, czy nauczysz się jak i kiedy jej używać.

Profesjonaliści instynktownie wiedzą albo nauczyli się przez okres wielu prób i błędów, że moment wejścia na rynek nie jest najtrudniejszą częścią tradingu. Natrudniejsze jest to, co dzieje się później – jak radzisz sobie z uczuciami, myślami, nadziejami i lękami, które są częścią tego fachu.

Karina Socha

Tłumaczka artykułów Niala Fullera, interesuje się rynkami finansowymi z perspektywy antropologii filozoficznej.