Iluzja kontroli to skłonność do wierzenia we własną kontrolę nad rzeczami czy zjawiskami, na które tak naprawdę nie ma się wpływu. W wielu przypadkach taka iluzja może przynosić pozytywne efekty. Człowiek, który optymistycznie zakłada, że ma na coś wpływ będzie miał większa motywację do działania podczas gdy oceniając sytuację obiektywnie mógłby się zniechęcić. Z drugiej jednak strony iluzja kontroli może doprowadzić do przeszacowywania swoich możliwości i niewrażliwości na sygnały ostrzegawcze płynące z otoczenia.

Co na to psychologia?

Potrzeba kontroli otaczającego świata wynika u człowieka z jego potrzeby bezpieczeństwa. Świat niezrozumiały i nieprzewidywalny byłby niesprzyjającym środowiskiem dla życia. Dlatego człowiek stara się jakoś go (i siebie w nim) zrozumieć oraz nadać mu charakter nieprzypadkowy. To zmniejsza lęk i zwiększa poczucie wpływu na wydarzenia, pomaga żyć. Jednak patologizacja w tym względzie (nadmierna samokontrola albo iluzja kontroli) może wręcz uniemożliwiać satysfakcjonujące życie.

Iluzję kontroli wiąże ze zjawiskiem nadmiernej pewności siebie i  myśleniem magicznym . 

Weryfikacja empiryczna (w dużym skrócie):

  1. E. Langer (1975) – gracze w kości rzucają mocniej, gdy chcą by wypadła większa liczba oczek i odwrotnie wkładają mniej siły w rzut pragnąc, by wypadła liczba mała. Robią tak wierząc, że mają wpływ na kostki
  2. R. Schultz (1976) – pensjonariusze domu opieki (średnia wieku 80 lat), którzy mieli wpływ na sytuację (wizyta studenta i rozmowa) po 2 miesiącach mieli lepszy stan zdrowia, byli bardziej zadowoleni i aktywni życiowo.
  3. Simon i in. (2000) – nierealistyczne poczucie kontroli wpływa na decyzję o rozpoczęciu nowego przedsięwzięcia biznesowego. Potencjalny biznesmen jest przekonany, że kontroluje sytuację w większym stopniu niż ma to miejsce. Skutkiem tego postrzega podejmowane działania jako bardziej bezpieczne niż są w rzeczywistości (niedoszacowanie ryzyka). 

Historie z życia  

Usługi wróżek czy jasnowidzów, mimo że traktowane przez większość ludzi 'z przymrużeniem oka' nieustająco cieszą się popularnością. Osoby w trudnej sytuacji życiowej i z poczuciem braku wpływu na swoje życie liczą, ze dzięki wróżce je odzyskają. W sytuacji niepewności wiara w horoskop czy jasnowidztwo pozwala zredukować lęk i daje iluzję kontroli. Wróżka zazwyczaj przywraca utraconą nadzieję na przyszłość (niezależnie czy temat dotyczy nieszczęśliwej miłości, zdrowia czy pieniędzy), a to może obudzić wiarę i dodać otuchy. Człowiek może nabrać dzięki temu sił i optymistyczna przepowiednia rzeczywiście się spełni. Drugą grupą licznie odwiedzającą wróżki wydają się być osoby z niską samooceną, które dowiedziawszy się, że jest im coś pisane nabierają wiary w siebie i zaczynają działać realizując kolejne cele, nawet jeśli w przekonaniu że to „przeznaczenie”.

Ciekawostką z innego obszaru życia współczesnego człowieka wydaje mi się informacja, że ponoć w wielu miastach przyciski na przejściach dla pieszych w żaden sposób nie skracają czasu oczekiwania na zielone światło. Ale mimo że nie działają, to dają poczucie wpływu na zaprogramowany rytm sygnalizacji i zwiększają ludzką cierpliwość.

A rynki finansowe?

Wydaje mi się, że na rynku całkiem łatwo wpaść w pułapkę iluzji kontroli. Głównym powodem jest według mnie sam sposób inwestowania. Mianowicie: większość traderów przekonana o swojej wiedzy na temat rynków samodzielnie dokonuje analizy, interpretuje dostępne dane i napływające informacje, podejmuje decyzję odnośnie do otwarcia bądź nie pozycji, dzięki technologiom internetowym inwestuje swoje pieniądze siedząc w domu i klikając „tylko” właściwy przycisk, potem śledzi dalsze losy swojej transakcji, czasem omawia ją z innymi. To wszystko ułatwia zbudowanie iluzji, że ma się większa kontrolę nad inwestycjami niż w rzeczywistości się ma (zwłaszcza po kilku zyskownych transakcjach) albo gdyby robił to ktoś inny.

Myślę również, że iluzja kontroli ma związek ze skłonnością od popadania w overtrading i hazard na rynku. W przypadku uzależnienia gdzie wiele doświadczeń związanych jest z utratą kontroli (np. silne postanowienie, że już nie będę i niemoc wytrwania w tej decyzji) iluzja jej posiadania pomaga podtrzymać dobry (choć zwykle już nieprawdziwy obraz siebie) i złudne przekonanie o własnej mocy. Patologiczny hazardzista zatraca zdolność adekwatnej oceny rzeczywistości i w imię iluzji kontroli wierzy, że ma się większy wpływ na wynik gry i na siebie niż faktycznie ma.

Czy jest szansa na minimalizację wpływu iluzji kontroli na myślenie i zachowanie?  

Pomocne mogą okazać się:

  1. plan tradingu
  2. akceptacja, że nie ma się kontroli nad rynkiem, a wyniki realizowanych transakcji są losowe
  3. testowanie pojedynczych założeń i własnych możliwości
  4. krytyczne podejście do analiz wykonywanych przez innych (nie ma nic pewnego)
  5. ignorowanie szumu informacyjnego 

 

Marta Sokołowska

Psychoterapeuta z bogatym doświadczeniem zawodowym. Traderka korzystająca z wskazówek Niala Fullera. Opracuje ćwiczenia z psychologii tradingu oraz diagnostykę psychologicznych uwarunkowań tradingu.