Jak pisałam w ostatnim tekście Być „tu” i „teraz” mindfulness jest praktyką, w której rozwija się nieoceniającą świadomość skupioną na teraźniejszości. W stanie uważności obserwuje się to, co jest nie reagując na to jako dobre lub złe, nie zabarwiając myślami ani uczuciami przeszłości i przyszłości.

Badania sugerują, że ćwiczenie uważności obniża poziom stresu, przynosi korzyści zdrowotne, zwiększa zdolność koncentracji uwagi oraz pomaga regulować emocje. Praktyka minfulness jest bardzo użyteczna również w tradingu. Wielu zarabiających traderów wprost mówi o benefitach płynących z medytacji. Poniżej podaję wypowiedzi kilku z nich:

  • „Poświęcam 15 min na medytacje opartą na uważności (mindfulness). (…) Medytuję, zanim w ogóle usiądę do komputera i zacznę podejmować decyzje.” (Gavin Holmes w odniesieniu do codziennej praktyki tradingowej)  [1]
  • „Zatem pierwszą rzeczą, jaką musimy zrobić przed rozpoczęciem tradingu, jest nie myśleć zbyt dużo. Musisz uwolnić swój umysł. To bardzo trudne, muszę sam to przyznać, ale jest kluczowe jeśli chcesz być bardzo dobry w tym biznesie” (Mostafa Belkhayate) [1]
  • „Ćwiczenia fizyczne, medytacja i w miarę częste przerwy od tradingu również pozwalają mi osiągać równowagę emocjonalną” (Jeff Wilde). [1]
  • „Częściowo dzięki medytacji transcendentalnej, którą zainteresowałam się już w okresie studiów, co mi bardzo pomogło w późniejszym życiu. Badania pokazują, że medytacja mindfulness - a zasadniczo każda forma medytacji, ale mindfulness szczególnie - pomaga pozbyć się wątpliwości na własnym temat, tak bym to ujął” (Ray Barros odpowiadając na pytanie „Jak odbudowywałeś się w obliczu kolejnych porażek?”) [2]

Wydaje mi się, że mindfulness lub elementy tej praktyki na pewnym etapie rozwoju jako tradera stają się nieodzownym elementem codziennego dnia. Jednak na początku traderskiej drogi lub w trakcie zdobywania doświadczeń w tej profesji sytuacja wydaje się wyglądać nieco (lub zupełnie) inaczej. Z mojego doświadczenia wynika, że medytacja jest wtedy jedną z ostatnich rzeczy jaką ludzie chcą się zajmować. W większości przypadków uwaga jest wówczas nakierowana na zyski i sprawy techniczne. Dopiero później przychodzi refleksja, że w tradingu sama wiedza o finansach i strategia czy szczęście nie zapewniają stabilnych przychodów. Oczywiście, nie zapewnia ich też medytacja. Jednak sytuacja tradera, który nigdy w życiu nie medytował ani nie stosował żadnej innej metody pracy nad swoimi reakcjami prawdopodobnie wygląda inaczej niż tego, który takie doświadczenie ma.

Aby ułatwić zrozumienie tego jak może działać mindfulness w tradingu zachęcam Cię do wykonania krótkiego ćwiczenia. Spróbuj wyobrazić sobie następującą sytuację :

„Masz otwartą pozycję krótką na USDJPY. Niby powinieneś być spokojny, bo póki cena jest poniżej poziomu 111, to w końcu podaż ma przewagę. Ale okazuje, się że ostatnio cena wspina się coraz bardziej i dochodzi niemalże do Twojego SL. Siedzisz na fotelu i patrzysz na poziomy na wykresie, na ruch ceny, na zmieniające się cyferki…”

I co wtedy? Co się z Tobą dzieje?  

Możliwy jest np. taki scenariusz: „Patrzysz na wykres i pełen napięcia na chwilę zastygasz w bezruchu, gdy cena prawie dotyka Twój SL… `UFF jeszcze nie teraz` myślisz, ale za moment niemalże zapadasz się w sobie: cena jest już powyżej poziomu 109. Zastanawiasz się czy nie przesunąć SL … pamiętasz swoje ostatnie wejście na tej parze, które zakończyło się dotkliwą stratą… to co dzieje się teraz przypomina Ci tamtą sytuację i przez to potęguje obecny stan niepokoju, zagubienia i stresu”.

Konsekwencje takiego stanu mogą być różne: możesz np. przesunąć SL dalej, możesz zamknąć pozycję na stracie (być może tuż przed zawróceniem ceny w Twoim kierunku) lub otworzyć kolejną (przeciwną do tej, która jeszcze była aktywna), możesz odejść od platformy i obsesyjne myśleć o tym co zrobi rynek, itp itd.

Ale możliwy jest też inny scenariusz: spokojna obserwacja ruchu ceny oraz oczekiwanie na rozwój sytuacji bez zbytnich emocji i czarnych przewidywań.

Opisana powyżej sytuacja i zachowania obrazują tylko wąski wycinek traderskich doświadczeń. Wydaje mi się on jednak wystaczający dla pokazania jak odmienne mogą być reakcje na konkretne wydarzenie (zmiana ceny). Różnice te wynikają z wielu czynników, ale komponent czysto ludzki wydaje mi się mieć tu kolosalne znaczenie. Odczuwane emocje oraz aktywizowane myśli i przekonania (czyli to wszystko co dzieje się wewnątrz człowieka) wpływają na zachowania. Jeśli w sytuacji stresogennej (której przykładem może być ta wyżej opisana) umysł tradera przybierał będzie postać zmotanego wspomnieniami i przewidywaniami kłębka nici (nieuporządkowanych, a może i niezidentyfikowanych), to trudno oczekiwać trafnych decyzji i konsekwentnego zachowania. Wtedy umysł funkcjonuje w pewnego rodzaju oszołomieniu i rozbiciu. W takim stanie - zupełnie odmiennym od uważności i skupienia na „tu” i „teraz” - bardzo trudno skoncentrować się na tym, co najważniejsze w tradingu - czyli na swoim planie i zgodnym z nim postępowaniu.

Uważność w tradingu to właśnie bycie w tej chwili, bycie w pełni świadomym, w pełni obecnym w „tu” i „teraz”. Jest to konieczne, żeby konsekwentnie odnosić sukcesy. Niektórzy traderzy koncentrują się na przeszłości (są oni zalewani wspomnieniami tego, co już było i „przeżuwają” to nieustannie przenosząc na kolejne transakcje). Wtedy bardzo trudno pójść dalej. Ale są też tacy, którzy zastanawiają się nad tym, co będzie w przyszłości. Patrząc na wykres widzą oni cenę, która gdzieś dotrze i fiksują się na tym wyobrażeniu. To są działania, które oddalają od tego co się dzieje teraz - na wykresie i wewnątrz tradera. A przecież to jedyny moment, który ma znaczenie - właśnie „tu” i „teraz”. Pisałam w ostatnim tekście jak ważne jest, aby mieć tą świadomość. Przeszłość jest ważna, bo można się z niej wiele nauczyć. Ale nie można do niej wrócić, nie można zmienić biegu wydarzeń, które już miały miejsce i się zakończyły. Ważne jest żeby wyciągnąć z nich wnioski, zaakceptować rzeczywistość i iść dalej. Tak samo nadmierna koncentracja na przyszłości nie pozwala na pełne zaangażowanie w aktualnie wykonywane zadanie. Umiejętność bycia w chwili obecnej bez odcinania się od uczuć oraz dostępnej wiedzy (opartej też na przeszłości czyli zdobytym doświadczeniu) i posiadanych sprawności jest kluczowa. Nie da się przecież tradować w przeszłości albo w przyszłości. Tradujesz teraz, więc aby robić to dobrze Twój umysł powinien być niejako nastawiony na teraźniejszość i w niej osadzony.

Myślę, że w pewnym sensie do maksymalnej koncentracji na możliwościach jakie daje chwila obecna zachęca w swoich tekstach też Nial Fuller. Pisze on np. „Akceptuj rzeczywistość, nie walcz z nią. Szalenie ważną kwestią, o której wielu traderów zapomina jest to, że rynek nigdzie nie ucieknie. Nie powinieneś czuć jakiejkolwiek presji, by wejść w transakcję ani żadnej 'potrzeby' by być na rynku. Im bardziej zrelaksowany i cierpliwy jesteś w tradingu, tym lepiej będziesz działał w długim terminie. Nie staraj się handlować w pośpiechu, kolejne sygnały do zajęcia pozycji 'czają się tuż za rogiem', może będą jutro, może w następnych dniach lub tygodniach. Jeśli nie ma oczywistych setupów w konfluencji z wykresem dziś, wtedy wróć jutro i sprawdź czy takie się nie pojawiły.” [3] I w innym artykule: „Twoja ostatnia transakcja nie ma żadnego znaczenia dla kolejnej; dosłownie NIE MA WPŁYWU na wynik następnej transakcji. (…) Bardzo łatwo wpaść w tę pułapkę  [przenoszenia wyniku ostatniej transakcji na bieżącą sytuację rynkową - mój dopisek] po stracie pieniędzy. Możesz wtedy czuć, że twoja metoda nie działa i przez to pozwolić, być przeszła transakcja wpłynęła na twoje przyszłe zachowanie na rynku. Druga sprawa jest taka, że zaczynając myśleć i zachowywać się w ten sposób, nie będziesz już handlował ze skillem, obiektywnością i przejrzystością, ale raczej towarzyszyć ci będzie zdezorientowanie, emocje i frustracja. (…) Rynki się zmieniają i to nie podlega żadnym dyskusjom, a także jest powodem, dla którego wszelkie tradingowe automaty / roboty nie utrzymują się przez długi czas i w końcu tracą to co zarobiły.” [4]

Humanistyczne podejście do rynku Niala Fullera, które wybrzmiewa i w innych jego tekstach  zachęca do przychylnego spojrzenia na psychologię w odniesieniu do inwestycyjnej działalności człowieka. Mindfulness jest tylko jednym z dostępnych sposobów pracy nad sobą i zwiększania samoświadomości, ale wydaje mi się użytecznym i sprawdzonym przez ludzi, którzy w tej branży odnieśli już jakieś (a nawet niemałe) sukcesy. A warto wg mnie uczyć się od tych, którym się powiodło. Oczywiście, mindfulness nie jest uniwersalną receptą na szybkie zyski, ale może okazać się dla Ciebie bardzo rozwijającym doświadczeniem albo przynajmniej ciekawym. Zachęcam do kontaktu ze mną (ms@onlypriceaction.com) jeśli zainteresował Cię temat mindfulness (lub pracy nad sobą w ogóle) i chciałbyś spróbować czy to coś dla Ciebie. 

Cytaty pochodzą z:

  1. „Sekrety giełdowych milionerów. Skuteczne strategie na światowych rynkach Forex, akcji, surowców”, Dariusz Świerk. Wyd. HELION. 2015
  2. „Artyści rynków” CMC Markets. 2018
  3. http://forum.comparic.pl/viewtopic.php?t=3281
  4. https://forum.comparic.pl/viewtopic.php?f=27&t=3281&p=52948#p52948)

Marta Sokołowska

Psychoterapeuta z bogatym doświadczeniem zawodowym. Traderka korzystająca z wskazówek Niala Fullera. Opracuje ćwiczenia z psychologii tradingu oraz diagnostykę psychologicznych uwarunkowań tradingu.