Jest to powszechny błąd w myśleniu inaczej nazywany myśleniem czarno – białym, spolaryzowanym, myśleniem typu „wszystko albo nic” lub błędem fałszywego dylematu. Polega na dostrzeganiu lub podkreślaniu dwóch (zwykle skrajnych możliwości) przy istnieniu wielu pośrednich. Świat jest jednak bardziej skomplikowany i złożony... 

Teoria… 

Psychologia definiuje myślenie czarno – białe jako patrzenie na sytuację w kategoriach dwóch skrajności, a nie kontinuum (Judith Beck, 2005. Terapia poznawcza).

Ten rodzaj zniekształcenia w myśleniu wiąże się ze skłonnością do nadmiernego uogólniania (błąd poznawczy polegający na wyciąganiu ogólnych wniosków daleko wykraczających poza bieżącą sytuację), a skutkować może negatywnym perfekcjonizmem (stawianie sobie bardzo wysokich wymagań, hiperstandardy w ocenie efektów działań własnych lub innych, nadmierne przejmowanie się każdą porażką oraz rozdźwięk między realnymi osiągnięciami a założonymi wymaganiami).

W podejściu poznawczo – behawioralnym myślenie dychotomiczne jest jednym z podstawowych błędów poznawczych w depresji i zaburzeniu obsesyjno – kompulsyjnym.

… i praktyka

Myślenie dychotomiczne w życiu codziennym bywa uciążliwe. I to nie tylko dla myślącego w ten sposób człowieka, ale i dla ludzi z jego otoczenia. Czarno – białe myślenie może prowadzić bowiem do pogoni za niedoścignionym ideałem. Taki nadmierny perfekcjonizm powoduje, że jego ofiara bardzo rzadko bywa (jeśli w ogóle) zadowolona z siebie. Zazwyczaj wpada w skrajne stany: maniakalnego pobudzenia i euforii jeśli coś „pójdzie po jej myśli” lub depresyjnej rezygnacji i apatii jeśli znajdzie jakąś niedoskonałość (często będącą efektem jej nadmiernych wymagań). Dla takiej osoby przeciętność wydaje się być czymś nie do zniesienia, czymś co odbiera jej prawo do istnienia. W myśl zasady: „Albo jestem najlepszy albo jestem nikim”. Oznacza to brak prawa do popełnienia błędu. Często taka postawa może prowadzić do odkładania w czasie ukończenia zadania (wielokrotne sprawdzanie poprawności i udoskonalanie) lub rozpoczęcia nowego (lęk przed niepowodzeniem). Zazwyczaj osoba z nadmiernie rozwiniętym perfekcjonizmem zwraca uwagę na to co nie wyszło, a nie na to co się udało. Dlatego życie z osobą skażoną nadmiernym perfekcjonizmem nie należy do najłatwiejszych. W sytuacji kiedy jej oczekiwania nie są spełnione (a nie jest możliwe, żeby bliscy czy współpracownicy zawsze je spełniali) pojawia się z jej strony krytyka (mniej lub bardziej wprost) i aktywizuje swoista pułapka „tylko ja potrafię zrobić to dobrze”. Skutek: poczucie przeciążenia i osamotnienia w wysiłku, żal do innych, poczucie bycia nadużytym czy wykorzystanym i złość. Złość do innych, ale i do siebie. Oczywiste, że to raczej zatruwa sytuacje społeczne zniechęcając do dalszych kontaktów.

Myślenie czarno – białe prowadzi również do tworzenia się uprzedzeń i stereotypów. Ich skutkiem jest wrogie nastawienie do stereotypizowanych osób czyli dyskryminacja. Przykłady? Homofobia (nieracjonalna i wroga postawa wobec gejów, lesbijek i osób biseksulanych) , heteroseksizm (pogląd, że reprodukcyjny potencjał heteroseksualności automatycznie przekłada się na ogólną wyższość osób o orientacji hetereoseksualnej we wszystkich aspektach życia), seksizm (przekonanie, że mężczyźni są lepsi od kobiet), rasizm (przewaga jednej rasy nad inną np. ze względu na kolor skóry czy pochodzenie), ageizm (dyskryminacja ze względu na wiek), itd…

Myślenie albo – albo na Forex??

Wydaje mi się, że i tu można paść ofiarą myślenia dychotomicznego. Jeśli trader patrzy na wykres i widzi tam tylko dwie opcje: trend wzrostowy albo spadkowy, to może nie dostrzec hibernacji ceny w węższym przedziale cenowym. „Przecież musi zacząć rosnąć: teraz spadało, zatrzymało się więc zacznie rosnąć… nie ma innej opcji”. 

Podobnie, jeśli bycie traderem wiąże się z przekonaniem „Inwestowanie to posiadanie otwartej pozycji: albo na BUY albo na SELL” to pomijana jest opcja o braku zleceń w oczekiwaniu na dobry sygnał. A przecież ochrona kapitału to niebywale ważny element w tradingu.

Poza tym jeśli w myśleniu tradera zaznacza się opisywana dychotomia, to może on paść również ofiarą negatywnego myślenia o sobie z powodu SL „Jestem do niczego”. Czy z drugiej strony – nadmiernej pewności siebie „WOW! Rozgryzłem rynek!” 

Co zatem robić?

Można próbować radzić sobie z myśleniem czarno – białym próbując je nieco „zszarzyć” ;) Jak?

  1. Pamiętając, że istnieje coś takiego jak dychotomia myślenia i może występować też u mnie
  2. Oceniając konsekwencje myślenia w ten sposób: czy pomaga czy może jest jakiś inny – bardziej adaptacyjny – sposób myślenia
  3. Zadając sobie pytanie „Czy to na pewno jedyne opcje?” „A może są jakieś inne?”
  4. Szukając argumentów „z drugiej strony” czyli podważających pierwszą myśl
  5. Traktując siebie i innych z większą łagodnością 

Marta Sokołowska

Psychoterapeuta z bogatym doświadczeniem zawodowym. Traderka korzystająca z wskazówek Niala Fullera. Opracuje ćwiczenia z psychologii tradingu oraz diagnostykę psychologicznych uwarunkowań tradingu.