Prawie miesiąc temu Karina przetłumaczyła tekst Niala Fullera dotyczący trudności w otwieraniu pozycji (Czy masz problemy z wejściem na rynek?). Wynika z niego, że może być kilka przyczyn takiej sytuacji (lęk, brak zaufania do siebie i/lub strategii, zbyt duże przywiązanie do wyniku pojedynczej transakcji). Dzisiaj odniosę się do jednej z nich - pewności siebie. Oczywiście nie będzie to ani przekrojowy, ani wyczerpujący artykuł z tego zakresu. Chciałabym jednak przybliżyć to zagadnienie, a ostatecznie zachęcić Cię do zastanowienia nad związkiem między pewnością siebie a podejmowanymi na rynku działaniami.

Nial pisze w przywołanym artykule: “Może cierpisz na niskie poczucie własnej wartości, które powoduje, że wątpisz w to, że możesz być dobrym traderem. Jeśli za mało wierzysz we własne umiejętności, to pewnie przegapisz wiele dobrych okazji.

Chciałabym odnosząc się do tego cytatu zwrócić Twoją uwagę na kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, "poczucie własnej wartości" odnosi się do sfery odczuwania, do tego jak przeżywasz siebie na poziomie emocjonalnym. Po drugie, tuż obok tego pojawia się brak wiary we własne umiejętności (to dotyczy bardziej tego, co o sobie myślisz) oraz zachowanie z tego wynikające (bierność). Wydaje mi się to bardzo dobrym opisem pewnego rodzaju błędnego koła, które nie pozwala na zmiany: negatywne myślenie o sobie i przeżywanie siebie prowadzi do negatywnej samooceny, a w konsekwencji hamuje przed działaniami, które mogłyby przyczynić się do zmiany myślenia i przeżywania oraz życia w ogóle (sukcesy).

W psychologii pewność siebie opisuje się jako stan, w którym człowiek czuje się dobrze sam ze sobą. Inaczej mówiąc jesteś pewny siebie kiedy akceptujesz siebie jako całość, jako zestaw wad i zalet oraz doceniasz to kim jesteś. Pewność siebie jest niejako wypadkową poczucia własnej wartości (jak czujesz się z tym kim jesteś i jaki jesteś), samooceny (jak oceniasz siebie samego i swoją wartość jako człowieka) i samoakceptacji (na ile jesteś pogodzony z tym jaki jesteś). Podstawą pewności siebie jest akceptacja swojej osoby. 

Jeśli pewność siebie uznać za kontinuum, to zdrowe poczucie pewności siebie będzie usytuowane pomiędzy dwoma biegunami: nadmierną pewnością siebie a jej brakiem i będzie w pewnym sensie stanem równowagi między nimi. Warte podkreślenia wydaje mi się to, że można być mniej lub bardziej pewnym siebie w różnych obszarach funkcjonowania lub na różnych etapach życia. Przykładowo, zdolna i zaradna pani stomatolog może okazać się wycofaną i niepewną siebie kochanką lub odwrotnie gnębiony przez szkolnych kolegów i niewierzący w siebie chłopak może stać się pewnym siebie adwokatem lub traderem. To pozytywna wiadomość, bo oznacza, że można pracować nad poczuciem pewności  siebie i mimo trudnych nieraz doświadczeń utrzymać ją w dobrej formie (o tym za chwilę).

Zdrowe poczucie pewności siebie oznacza akceptację siebie i innych takimi jakimi jesteśmy oraz umiejętność adekwatnego funkcjonowania. Brak pewności siebie wynika najczęściej z niskiego poczucia własnej wartości lub jej totalnego braku. Taki sposób przeżywania siebie i myślenia o sobie powoduje specyficzne atrybucje (sukcesy przypisuje taka osoba czynnikom zewnętrznym np. “udało się” “to dzięki jego pomocy”, a porażki - czynnikom wewnętrznym np. “nie nadaję się do tego” “jestem zerem”) oraz zwrotnie umacnianie negatywnych przekonań. Deficyty w obszarze pewności siebie powodują, że jednostka zdolna jest godzić się na gorszą pracę, złe traktowanie czy wykorzystywanie przez partnera albo dzieci, na rezygnację ze swoich marzeń… Taka postawa wynika zazwyczaj z braku zdrowej miłości do siebie czy choćby sympatii względem własnej osoby oraz dążenia do szanowania swoich granic.

Osoby, które tak funkcjonują zwykle też źle się odżywiają (jedzą byle co i na szybko mimo odczuwanych konsekwencji), nie potrafią zadbać o swoje zdrowie (unikają aktywności i badań okresowych) i dobre samopoczucie (stosują np. używki na poprawę nastroju), mają kłopoty w rozeznawaniu swoich potrzeb (a tym samym w adekwatnym ich zaspokajaniu, co prowadzi do stanu przewlekłej frustracji i dalej rezygnacji, złości czy depresji). Najczęściej źródłem braku pewności siebie jest lęk. Z drugiej strony, kompletny brak lęku odbiera możliwość oceny zagrożenia (niezbędnej do przeżycia) i prowadzi do postawy nadmiernej pewności siebie (pisałam już o tym z perspektywy poznawczej Egotyzm atrybucyjny i nadmierna pewność siebie .

Obecnie, kiedy jest duża presja społeczna na bycie coraz bardziej efektywnym i niemalże omnipotentnym mnóstwo osób (np. po treningach asertywności czy pracy z coach’em) przywdziewa wielkościową maskę. Niestety często pod tą fasadą kryje się dawny niepewny siebie chłopiec czy wątpiąca w siebie dziewczynka. Takie osoby, na zewnątrz funkcjonują jak zdobywcy świata i wszechwiedzący bogowie. W kontakcie z innymi stają się zarozumiałe albo dewaluujące. Ale często robią to tylko po to, by przykryć męczące poczucie bycia niewystarczająco dobrym. Jak łatwo się domyśleć, taka postawa daleka jest od zdrowego poczucia pewności siebie. Niewątpliwie, są też osoby zadufane w sobie i roszczeniowe, która nie zostały wykreowane przez specjalistów od PR.

To ludzie ukształtowani przez środowisko wychowawcze. Jeśli dziecko czuje się w jakiś sposób przez rodziców niechciane, odepchnięte lub opuszczone (niekoniecznie tylko na płaszczyźnie fizycznej, ale też – a może przede wszystkim – emocjonalnej), to mocno wpływa to na jego poczucie pewności siebie. Z drugiej strony, postawa nadmiernej pobłażliwości albo braku granic i wymagań powoduje, że dziecko nie nabywa umiejętności radzenia sobie z frustracjami i współpracy. Niezależnie od genezy, większość osób z "fasadową" pewnością siebie nadal skłonna jest do powątpiewania w siebie (zwłaszcza przy niepowodzeniach) i do usilnych prób ochrony dobrego obrazu siebie. Dalekie zatem wydaje się to od zdrowej pewności siebie. Myślę, że o tym też pisze Nial w przywołanym na wstępie artykule: “Wielu traderów bierze swój sposób gry zbyt osobiście – widzą każdy sukces albo porażkę jako odzwierciedlenie własnego talentu lub umiejętności." Konieczność ochrony kruchej pewności siebie skłania wtedy do głupich reakcji, np. chęci odegrania się na rynku i udowodnienia, że miało się rację. Ze zdrową pewnością siebie łatwiej znosić niepowodzenia i nie tracić wtedy zaufania do siebie ani nie podejmować nierozważnych działań.

Nial Fuller pisze dalej tak: "W rzeczywistości nawet najlepsi traderzy na świecie ponoszą porażki, bo to jest nieodłączna część tradingu, jeśli masz kilka strat pod rząd, to nie ma w tym nic osobistego, to nie znaczy że jesteś złą osobą albo nie znasz się na tradingu. W istocie jest to naturalna część procesu stawania się traderem. “

Dlatego, to właśnie równowaga między nadmiernym poczuciem pewności siebie a jej brakiem chroni przed popadaniem w stany depresyjne i/lub lękowe (przy braku pewności siebie) oraz arogancją i lekkomyślnością (przy nadmiernej pewności siebie). Pisze o tym również Mark Douglas (“W transie inwestowania”, Wyd Helion 2014) :

Musisz nauczyć się, jak ukształtować swoje postawy i przekonania dotyczące inwestowania w taki sposób, abyś był w stanie prowadzić transakcje bez śladu lęku, ale jednocześnie utrzymując się w ryzach i unikając w ten sposób lekkomyślności.

Podsumowując, jeśli masz zdrową pewność siebie – gratuluję ! I zachęcam do ciągłego dbania o nią. Czyli tak naprawdę o siebie :)

Jeśli jeszcze nie masz zdrowej pewności siebie, a uważasz że warto nad tym popracować poniżej zamieszczam kilka wskazówek, które być może okażą się dla Ciebie pomocne:

  1. Warto uporać się z bólem, którego być może doświadczyłeś.... spróbuj dostrzec te traumatyczne sytuacje i pozwól sobie na przeżycie cierpienia ukojenia. Czasem możesz potrzebować do tego kogoś bliskiego lub terapeuty
  2. Spróbuj określić swoje wartości i cele
  3. Podejmuj działania. Zrób listę rzeczy do zrobienia i począwszy od najłatwiejszej realizuj je krok po kroku. Jak ukończysz pierwsze zadanie z listy przystąp do następnego. Doceń siebie: gdy działanie zakończy się powodzeniem, a gdy niepowodzeniem dodatkowo spróbuj wyciągnąć zeń mądre wnioski
  4. Wypisz swoje mocne i słabsze strony. Doceniaj siebie, próbuj zmieniać na lepsze i ostatecznie zaakceptuj to, czego zmienić nie możesz
  5. Nie zgadzaj sie na krytykowanie Ciebie jako osoby. Jedynie Twoje działania mogą być przedmiotem opinii innych i konstruktywnych ocen z ich strony. Ale unikaj też bezpodstawnej (albo zautomatyzowanej) samokrytyki
  6. Doceń znaczenie niepowodzeń i rozczarowań – mogą okazać się sygnałem, że działania których się podjąłeś nie są dla Ciebie i warto swą energię przekierować w inną stronę zamiast tkwić w czymś co nie jest rozwojowe ani nagradzające i przyniesie wielki zawód za kilka lat pochłaniając dużo czasu z Twojego życia
  7. Staraj się współpracować ze swoimi emocjami zamiast im ulegać albo zaprzeczać. Emocje mają moc!
  8. Pracuj nad akceptacją siebie samego, troszcz się o siebie i bądź dla siebie wyrozumiały (co nie oznacza litowania się nad sobą ani pobłażania)
  9. Nie musisz być najlepszy z najlepszych ! Ale jeśli chcesz… 

Marta Sokołowska

Psychoterapeuta z bogatym doświadczeniem zawodowym. Traderka korzystająca z wskazówek Niala Fullera. Opracuje ćwiczenia z psychologii tradingu oraz diagnostykę psychologicznych uwarunkowań tradingu.