… to już 12. wpis z cyklu dziennika tradera, który udało mi się napisać. Gdy zaczynałem, chciałem tylko opisać swoją przygodę z rynkiem i jej skutki. Miało się to zawrzeć w 3 – 4 wpisach. Później jednak doszły jeszcze dwa, a ja czuję, że osiągnąłem to, co chciałem. Wyłożyłem kawę na ławę, bez zbędnego koloryzowania. Obecnie dzienniki stanowią zapis moich zmagań z rynkiem. Pierwotnie chciałem pisać do czasu, aż wyjdę nad kreskę na tym wykresie poniżej lub gdy zrezygnuję z dalszego rozwoju na Fx i powiem pas.

Jednak mimo tego, że bardzo chciałbym pokazać, że wyjdę nad kreskę, że mi się uda, m.in. by móc się pochwalić, to jednak obecnie nie jest to już dla mnie tak ważne.
Ważniejsze jest coś innego:
1. wrzesień: 4,62 R (jedna pozycja zamknięta w październiku)
2. październik: –1,98 R
3. listopad: 6,85 R

Inny sukces zaważył na tym, że prawdopodobnie jeden miesiąc dzieli mnie od wejścia na realny rynek.

Strategie, plany, antycypacje i ustawione pozycje oraz zrealizowane setupy

Dość długo nie potrafiłem lub mi się nie chciało, a może po prostu nie byłem na to gotowy, by wziąć kartkę papieru i spróbować zaplanować przyszłe pozycje. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze albo przyszła kryska na antycypacje – rozplanowanie tygodnia. Właściwie wiele nie muszę pisać, bo Nial zrobił to za mnie – Weekendowy styl handlu - jak i dlaczego działa. Nim jednak zacząłem wprowadzać planowanie w swój system analizy, na koniec października ustawiłem 2 zlecenia.

47. S 2017,10,30 23:14:14 EURUSD SL 1,184 TP 0 KZ 1,1674

Sygnałem było dla mnie przebicie wsparcia i liczyłem na re-test teraz już oporu 1,168. Jednak zlecenie nie wykonało się. Ustawiłem je tylko na kolejny dzień, weszłoby kilka sesji później.
Przy tej okazji zacząłem się zastanawiać, na jak długi czas powinienem wystawiać zlecenie – dzień, dwa, 5 sesji?

48. B 2017,10,31 23:18:00 USDJPY SL 112,938 TP 0 KZ 113,339

Sygnał - formacja przenikania – re-test wsparcia 113 – nie było 50% cofnięcia.

Od tego też czasu 29-30 października zacząłem antycypować oraz postawiłem tylko na 4 pary walutowe – pary główne prezentowane na portalu. Jednym z powodów było to, że mam na tacy podane wszystko, wręcz gotowe informacje, w jaki sposób powinienem prowadzić pozycje i ustawiać setupy. Dlatego nie ma sensu wyważać otwartych drzwi, jeśli wystarczy tylko chwycić za klamkę i je otworzyć.
Sam proces planowania dopiero się kształtuje, ale gdzieś porównuję go do partii szachów, gdzie w głowie układa się pewne możliwości zagrania na szachownicy i próbuje przewidzieć, jaki może być następny ruch przeciwnika. Tak czy inaczej wiem, że wyrabiam w sobie dobry nawyk. Jedyna różnica jest taka w odniesieniu do propozycji Zbyszka, że nie poświęcam na to weekendu, bo po prostu nie mam jak i chyba przez najbliższe 3 lata będzie to raczej niemożliwe. Na szczęście przynajmniej jak do tej pory w niczym to nie przeszkadza. W ostatnim tygodniu listopada planowałem nawet we wtorek.


Antycypacja 5-10 października
USDJPY – interwał dzienny
T: B (panuje trend wzrostowy);
P: 113,2 – 114,3
S: przenikanie (wtorek 31.10) i czwartek (2.11) pin bar bez lokacji
Dla interwału tygodniowego piszę:
if wyłamią poziom 114,3, to prawdopodobny ruch pod 116.1 (jeszcze nie miałem okazji skorygować tego poziomu – sprawdzić, dlaczego kiedyś go narysowałem)
if brak wyłamania 114,3, to ruch w stronę 111,5
Z tego też interwału widziałem, że jest konsola – 109,1 – 114,3.

Sygnał pojawił się 6.11 – drugie odrzucenie poziomu 114,3
49. S 2017,11,06 23:32:48 USDJPY SL 114,757 TP 0 KZ 114,228

Zysk: 4,34 R

USDCHF – dzienny
Dwa pin bary wyznaczają obszar 6-dniowej konsoli, przewaga B, ale cena nie może przekroczyć poziomu horyzontalnego (dolne ograniczenia okna bessy sprzed 2015 roku) 1,002.
Sygnał 6.11 – trzecie odrzucenie ceny od (domniemywam) oporu 1,002.
50. S 2017,11,06 23:39:11 USDCHF SL 1,0046 TP 0,985 KZ 0,999

Ponieważ wiedziałem, że obie pary USDJPY i USDCHF mają okresy silnie ze sobą skorelowane (dla obu trend-impuls zaczął się od fałszywego przebicia poziomu), dlatego wiedziałem, że powinienem ustawić TP i wybrałem 2,5R z góry.
A precyzję pokazuje wynik tego setupu.

Zysk dokładniej: 2,51R

51. B 2017,11,22 23:41:41 GBPUSD SL 1,32 KZ 1,329

Brak sygnału – próba dołączenia do ruchu B jako cofnięcie do poziomu 1.328 – by całość miała ręce i nogi, najpierw musi zostać wybity pin bar, a później zamknięte okno bessy 1.334.
W chwili pisania pozycja była nadal aktywna.
52. B 2017,11,28 23:26:14 USDJPY SL 110,79 KZ 111,3

Brak sygnału – być może reakcja poziomu horyzontalnego 110,8 dolne ograniczenie okna hossy (nie zamknięte) – inside bar.
Niestety trochę za mocno chciałem, by rynek się cofnął i zlecenie nie weszło, a chciałem tylko nie grać po cenie rynkowej, licząc na drobne cofnięcie.

53. B 2017,11,29 23:40:31 USDJPY SL 110,79 KZ 111,754

Sygnał: wybicie z inside bara – powrót nad wsparcie 111,5 – tutaj ustawiłem 50% zniesienia.
W chwili pisania pozycja była aktywna.
54. S 2017,11,30 23:26:34 USDCHF SL 0,98847 KZ 0,98479

Sygnał: a`la pin bar drugi test opór 0,985.
W dniu zamknięcia artykułu 1.12, czyli dzień po zajęciu pozycji dałem do kolekcji kolejny skalp – zysk 2,16R – chciałem ustawić 2,5 – 3 R, ale zapomniałem – widziałem jednak, że zamknę na poziomie 0,974.
Co powoduje, że miesiąc listopad to 9,01 R + 2 otwarte pozycje (w najgorszym wypadku 7 R) zysku.

Inny sukces – forex rachunek demonstracyjny

To właśnie ten wykres w połączeniu z trzema dobrymi miesiącami na rynku powoduje, że powoli powinienem myśleć o przejściu na realny rachunek. Wydaje mi się, że już i tak sporo czasu poświęciłem na rachunku demonstracyjnym, a dodatkowo czuję, że płynę z rynkowym prądem.

Dla osób lubujących się w statystykach jeszcze kilka slajdów. Zacząłem od takiego miszmaszu różnych technik i głównie automatycznych zleceń.

Później przyszedł czas na wdrożenie Price Action do swojego systemu. 29 marca zacząłem na poważnie i do dzisiaj w tym trwam z różnymi przygodami po drodze.

Natomiast tak czy inaczej jest to dla mnie wielki sukces. Udało mi się przez ostatnie miesiące uratować kapitał, a to klucz do całej sprawy. Fundament, bez którego nie można nic ciekawego zbudować. Budowanie kolejnych cegiełek przez wprowadzenie systemu opartego na Price Action i zdobywaniu doświadczenia to czas dużego wysiłku i wielu emocji.
Nie chciałem już zmieniać i uaktualniać tego wpisu o zamkniętą pozycję nr 54 (nie spodziewałem się, że tak szybko ją zamknę), dodam tylko dwa obrazki…

… znacie jakiś bank, w którym przez ostatni rok można było wyciągnąć z lokat 6 %?
Przypomniało mi się, że to też był jeden z powodów zainteresowania rynkiem, by móc pobijać lokaty bankowe.

Akurat idą święta, może uda mi się jakoś wydać te wirtualne środki ;-)...

Na koniec

W grudniu planuję zrobić sobie zasłużoną przerwę od Fx gdzieś od 15 grudnia do 5 stycznia 2018. Nie wiem, czy przez te dwa tygodnie będę miał co opisywać, dlatego też może nie pojawić się na przełomie roku kolejny wpis.
Kluczem do wejścia (powrotu) na rynek rzeczywisty jest niepopełnienie jakiś klopsów, wielbłądów czy innych błędów w międzyczasie. Samo przejście na rynek to jedynie przelogowanie się na odpowiedni rachunek.
Co do samego odpoczynku, to nie będę zawierał transakcji, jedynie będę antycypować kolejne tygodnie – czyli w moim wypadku sprowadza się do wydrukowania pięciu kartek z wykresami, by później gdzieś w wolnych chwilach sobie układać strategię. Prawdopodobnie, o ile czas na to pozwoli, będę również sobie wykonywał ćwiczenia PA, które mogą pojawić się na portalu. Ostatnio wpadłem na pomysł zamieniania pdfów na format ebooka + kartka A4 z wydrukowanym czystym wykresem.
Być może w komentarzach pod tym wpisem będę umieszczał jakieś informacje, ale gdy piszę te słowa ręki bym za to nie dał, bo trudno mi określić, czy będę miał na to czas.
No to czas złapać kolejny oddech.

Można by rzec: byle do wiosny, chociaż zdarza mi się tęsknić za zjeżdżaniem na sankach – to było coś…

Rafał Zając

Kochający mąż i ojciec. Z zawodu informatyk. Prywatnie amator sportu. Kierujący się w życiu zasadami etyki chrześcijańskiej.