Dobiegł końca kolejny miesiąc mojego zmagania z samym sobą i rynkiem. Ze względu na różne osobiste zawirowania i innego rodzaju perturbacje tak poważnie na rynku moja obecność zaznaczyła się dopiero 20.07, a właściwie w tygodniu 14 – 21.07 br. Dodatkowo w międzyczasie Zbyszek namawiał mnie, bym nie stosował tak drastycznego podejścia jak oddalenie interwału dziennego na rzecz tygodniowego jako interwału decyzyjnego. Postanowiłem również sięgnąć po polecaną przez niego książkę "Świece i inne japońskie techniki analizowania wykresów" - Steve Nison. Po przeczytaniu kilku stron zamieściłem taki komentarz do analizy - Weekendowa analiza i antycypacja par głównych 16-07-2017, a sam przekonałem się, że brak podstaw może utrudniać zrozumienie praw rządzących rynkiem.

Zagrania lipiec

17. Sell 2017,07,20 23:42:03 BRENT
Sygnał: Pinbar 20.07 na horyzontalnym poziomie, którego nie mam na wykresie; Trend od połowy czerwca po fałszywym wybiciu mamy tendencję wzrostową (być może korekcyjną wcześniejszych spadków); Poziom formacja sygnalna utworzyła się jako reakcja na poziom 50.

Zachęcam również do przeczytania komentarza, w którym Zbyszek dodał swoje 5 cennych groszy.
Parametry zagrania:

Rezultat zagrania:

18. Buy 2017,07,25 23:57:40 USDJPY
Trend konsola; Poziom środek konsolidacji;

Sygnał doji (a'la pinbar); gram na 50% zniesienia świecy wybijającej poziom 111,5.

Pozycja nie otwarła się, bo nie było środków.

19 S 2017,07,26 00:11:45 EURUSD
Trend próba wybicia z konsoli; Poziom przebicie i zamknięcie okna bessy (19.01.2015) poziom 1,155.

Sygnał pin bar; gram na cofnięcie w okolicy 50% świecy wybijającej.

Rezultat zagrania:

W początkowej fazie zamiast tych dwóch zagrań chciałem zagrać S na złocie, ale pozycja nie otworzyła się ze względu na mały dostępny kapitał.

Nie zmieniłoby to wiele w wyniku, bo transakcja ta też byłaby stratna.
Dla sygnału na ropie i na złocie należało grać dzień wcześniej, natomiast oba sygnały doji (ew. pin bar na USDJPY) nie przekonały mnie, a w obu tych przypadkach można było grać kontrariańsko i sięgnąć na luzie po 2R.
EURUSD to raczej życzeniowa transakcja, był to pin bar bez lokacji i nawet jeśli rynek miałby wykonać zakładany przeze mnie scenariusz, to nie powinienem tego zagrać. Do dziwnych wniosków zacząłem dochodzić, bo to już kolejna stratna transakcja. Jedno jest pewne, na razie nie posiadam przewagi na rynku, a kilka transakcji było wręcz życzeniowych – niestety rynek nie spełnia życzeń, tylko prezentuje czyste informacje.
By móc dalej ćwiczyć, powiększyłem kapitał konta demo o 2760 zł.

Steve Nison "Świece i inne japońskie techniki analizowania wykresów" – wrażenia

Prezentowane tutaj słowa zawierają cytaty i myśli prezentowana przez autora, które mogą być trochę przeze mnie zmienione, ale nie powinny utracić sensu, który Steve Nison chciał przekazać.
Po przeczytaniu kilku stron doszło do mnie, że bardzo brakowało mi tych elementarnych informacji, mimo że prawdopodobnie gdzieś kiedyś coś na ten temat czytałem. Faktem jest, że jestem samoukiem i w wielu dziedzinach np. programowaniu również brakuje mi podstaw, a mimo to tworzę programy, które zawierają kilka tysięcy linii kodu. Jednak w każdej dziedzinie brak odpowiednio przerobionych podstaw może wyjść w przyszłości bokiem i tak też się stało na rynku podczas mojego analizowania z wykorzystaniem wykresu opartego na japońskich świecach.
Jak wygląda budowa świecy, to chyba każdy z nas wie, ale tak gwoli przypomnienia i ścisłości odsyłam do nagrania. Chciałbym jednak skupić się na kilku innych formacjach, które powinny nam pomóc w analizie i zagraniach Price Action.
Często podczas szukania sygnałów PA skupiamy swoją uwagę na kilku formacjach np. pinbar, objęcie bessy/hossy czy inne, a zapominamy lub nie wiemy, że sam korpus świecy jak i jego cienie mogą nam posłużyć jako skuteczne narzędzie do oceny tego, co dzieje się na rynku i jak mamy na to zareagować – Buy, Sell, a może Pass (czekanie na inną, lepszą okazję).
1. Korpus świecy – długi biały/czarny korpus
Przykład zastosowania długich świec:

Oczywiście działają również czarne świece:

2. Doji (Do-dzi):

"Powszechnym błędem jest traktowanie doji jako jednoznacznego sygnału kupna i sprzedaży" – uważam, że to również tyczy się innych formacji jedno-świecowych np. pinbara. Autor książki informuje, że to jedna z najważniejszych formacji - świec.

Jeżeli doji nie ma różnic otwarcia i zamknięcia (lub różnica jest nieduża) lub jest kolejną z serii małych świec, to nie należy jej uznawać jako doji.

"Znaczenie doji jako odwrócenia trendu jest tym większe, im bardziej wykupiony lub wyprzedany jest rynek."

3. Jedną z najsilniejszych formacji cenowych są okna. Okna można traktować jako bardzo istotne potwierdzenie innych sygnałów lub ich negację.

Kilka cytatów, które postanowiłem zapisać:
„... w analizie świecowej ... ważną rolę odgrywa czynnik subiektywny”
„ogólny techniczny obraz rynku jest ważniejszy od pojedynczej formacji świecowej”
„roztropny gracz oczekuje na stosowną chwilę, a najważniejszy jest spokój umysłu i ducha”
„nie podejmujemy decyzji inwestycyjnych tylko z tego powodu, że na wykresie pojawiła się jakaś formacja świecowa”
„sygnałów formacji świecowych nie można rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu, w jakim się pojawiają”

Podsumowanie

Kolejny miesiąc za mną, a nie widać na razie żadnego progresu. Czasami coś zauważę, ale albo zagram na to za późno, albo wyczaruję sobie jakieś życzeniowe zagranie. Faktem jest, że przez ostatnie 6 tygodni miałem wolne od pracy ze względu na sytuację osobistą, a dodatkowo mimo moich starań grania na interwale tygodniowym jednak znowu była zmiana i kolejna próba zaadaptowania się do gry z interwału dziennego decyzyjnego. Jedyny plus tej całej sytuacji to brak utraty realnych środków.
Trudno być optymistą, jeżeli ani jednej dobrej transakcji się nie zamknęło przez ostatnie 4 miesiące. Powoduje to u mnie myślenie o H1 lub nawet powrót na GPW. Wynika to też z faktu, że zastanawiam się, na ile zmęczenie fizyczne może mieć wpływ na moje postrzeganie rynku. Trudno mi czekać do 23, dlatego staram się spoglądać na wykres o 22:20. Stąd też wynikał mój pomysł gry tylko na interwale tygodniowym – wystarczy jeden dzień – piątek poświęcić na analizę.
Pewną nadzieję dało mi bycie w transie „W transie inwestowania...” Douglasa. Chcąc przygotować się do wieczoru z PA kupiłem tę pozycję. Po przeczytaniu połowy muszę przyznać, że to bardzo dobra pozycja. Ciekawą rzeczą jest, iż dwa przykłady pasują do mojej osoby.
Po pierwsze z zamiłowania jestem programistą i doskonale rozumiem przykład z błędnym kodem programu.
Po drugie w dzieciństwie zaatakował mnie pies i chociaż nie wyrządził mi żadnej fizycznej krzywdy – pociągnął mnie za nogawkę, do dzisiaj boję się psów, a dokładnie ich szczekania lub nieprzewidzianego zachowania. Więc oba te przykłady zostały jakby dla mnie dobrane. Dodatkowo autor niesamowicie opisuje i pokazuje dlaczego nie zarabiamy, a co najważniejsze chce to w nas odkręcić. Również Zbyszek to podkreślał, Douglas opisuje jakby z chirurgiczną precyzją nasze przeżycia jako osób nieświadomych prawdy o rynku. Spokojnie mogę podpisać się pod poleceniem tej książki każdemu, chociaż jeszcze jej nie przeczytałem.
Mam nadzieję, że w sierpniu osiągnę to, co chciałem w lipcu, czyli nie kopanie i zmienianie żadnych rzeczy związanych z analizą i trzymanie się swojej gry, którą faktycznie jeszcze wypracowuję. Muszę również bardziej wsłuchiwać się w analizy prezentowane na portalu, bo tego nie robiłem.

Rafał Zając

Kochający mąż i ojciec. Z zawodu informatyk. Prywatnie amator sportu. Kierujący się w życiu zasadami etyki chrześcijańskiej.