Sukces w tradingu to PODRÓŻ, nie CEL!

"Klucz znajduje się w mentalnej zmianie, którą musisz uczynić. Musisz mniej skupiać się na pieniądzach i zyskach, a więcej na samym procesie, grze;"

Musisz mieć prawdziwą pasję i zainteresowanie tradingiem, jego procesem, umysłowymi testami, których dostarcza (rynek), dosłownie wszystkim. Tak właśnie odnosi się długoterminowy sukces w czymkolwiek w życiu, w tradingu nie ma żadnej różnicy.

Chirurg przez lata musi się koncentrować na procesie, na edukacji i trenowaniu, by stać się dobrym chirurgiem. Następnie jako rezultat zainteresowania i pasji, napędzany był przez całe niezbędne szkolenie i w ostateczności stał się szanowanym i odnoszącym sukcesy chirurgiem. Proces stawania się profesjonalnym traderem niczym się w tej kwestii nie różni ...

Nie staniesz się odnoszącym sukcesy traderem tylko dlatego, że 'chcesz'. Staniesz się nim, ponieważ jesteś zainteresowany i pasjonujesz się tradingiem oraz chcesz włożyć niezbędny czas i wysiłek, by rozwijać swoje umiejętności. Fakt, że w ten sposób zarobisz dużo pieniędzy, musi być jak musztarda po obiedzie, a nie jak bardzo czasochłonny cel.

Twoim czasochłonnym celem jako tradera powinno być stanie się najlepszym z najlepszych traderów. Jeśli rzeczywiście to zrobisz i 'zignorujesz' pieniądze i zyski, jak na ironię będą one przyciągane do twojego rachunku handlowego w coraz większej ilości i przez cały czas."

Jak zacząć skutecznie handlować z niewielkim depozytem?

"Twój umysł MUSI przełączyć się z "pieniędzy" na "proces". Powiem tu coś, co powtarzałem już wielokrotnie. Jeśli chcesz się stać odnoszącym sukcesy traderem, musisz skupić się na samym" działaniu, a nie na pieniądzach."

"Pieniądze nie powinny cię w tym momencie motywować. Zamiast tego motywacją powinna być nauka prawidłowych procesów w tradingu, a mianowicie utrzymania dyscypliny i cierpliwości oraz konsekwentnego podążania za strategią."

"Powtarzając ponownie: ciesz się, że nie masz jeszcze konta z wielkim depozytem i skup na procesie stawania się dobrym traderem."

"Handel na koncie z małym depozytem wcale nie jest wadą, zwłaszcza jeśli jesteś stosunkowo nowy w traderskim świecie i brak ci konsekwencji. To jak duże jest twoje konto nie odgrywa tak naprawdę żadnego znaczenia w czynieniu postępów i zdobywaniu umiejętności. Oczywiście jeśli masz większe konto, grasz większymi pozycjami i potencjalnie zarabiasz więcej pieniędzy, ale jeśli NIE WIESZ JAK SPEKULOWAĆ, żadne pieniądze świata ci nie pomogą."

Jak wielokrotnie w swoich artykułach podkreśla Nial Fuller, każdy z Nas musi przejść przez proces dorastania w traderskim rozwoju. Często podkreśla, że musimy zrobić wszystko, by przestawić się z chcę zarabiać, na chcę uczyć się - "utrzymania dyscypliny i cierpliwości oraz konsekwentnego podążania za strategią". Ciekawostką jest to, że efektem ubocznym tej nauki nie tylko będzie zarabianie, ale również coś o wiele cenniejszego – nasza osobista przemiana. Wiem i starałem się to pokazać, co dzieje się, gdy zachowujemy się jak totalni ignoranci, gdy próbujemy świadomie (lub nie) okiełznać chaos, który nie jest do okiełznania, który nie da się kontrolować.

Wiem też, że wielu z Was oleje te słowa, bo przecież mnie się to nie przydarzy, u mnie będzie inaczej. Wiem to doskonale, bo sam taki byłem (tak sobie mówiłem) i nadal z tym walczę. Jeżeli przeczytałeś wcześniejsze artykuły, jeżeli doszedłeś do tego zdania i nadal nie chcesz wyciągnąć wniosków dla siebie, to Twój brak pokory Cię zgubi. Jesteśmy kowalami swojego losu.

Umrzeć, by żyć – jako proces stawania się rzemieślnikiem

Wybrałem drogę rzemieślnika. Chciałbym osiągnąć taki poziom gry, inwestowania, przebywania z rynkiem, jako narzędziem każdego rzemieślnika w swojej pracy. Potrzebuję zawiesić zdjęcie na ścianie, biorę wiertarkę, przygotowuję wkręty, śrubokręt i biorę się do roboty. Upraszczając, gdy potrzebuję narzędzia np. młotka, to go biorę, używam i odkładam. By jednak osiągnąć tak wysoki poziom gry, potrzebuję wykonać pracę.

Nie tak dawno przeżywaliśmy święto Zmartwychwstania Pańskiego (potocznie Wielkanoc). Często przy okazji tych świąt, z racji poprzedzającego go okresu 40 dni postu – ludzie starają się wykonać pracę nad sobą przez różnego rodzaju wyrzeczenia – post. Kulminacją tego procesu pracy nad sobą jest to, by coś w nich umarło, coś czego w sobie nie chcą lub coś, nad czym chcą mieć większą kontrolę. W chrześcijaństwie często używa się sformułowania, by umarł w nas stary człowiek. Człowiek, który zmagał się z jakimiś problemami, nałogami, grzesznością. Taki człowiek chce świadomie umrzeć dla tych rzeczy, by odzyskać swoje życie. Jest to pewnego rodzaju paradoks, że by żyć w pełni należy umrzeć, pogrzebać się dla tego, co nie pozwala być w pełni sobą.

Jakie grzechy popełniają ludzie, którzy przeszli już o jeden most za daleko na rynkowej karuzeli?

- Pycha - „Przyznaj, że jesteś (dużą) częścią problemu. - Zasadniczo musimy przezwyciężyć siebie i nasze ludzkie niedoskonałości, jeśli chcemy odnieść sukces na rynku, co nie jest łatwe do zrobienia dla większości ludzi. To jest podstawowy powód, dla którego trading jest tak trudny i dlaczego tak wielu ludzi doznaje niepowodzenia.”

- Brak umiaru - Zrób sobie przerwę od tradingu na jakiś czas. Następną rzeczą jaką trzeba zrobić, jeśli chcesz wyleczyć się ze złej passy, jest po prostu zaprzestanie handlowania na jakiś czas. Ten krok może być najtrudniejszy, być może bardziej niż wszystkie pozostałe. Biorąc duży krok w tył i zaprzestając na chwilę handlu, tak naprawdę przyznajesz, że straciłeś kontrolę i krzywdziłeś przez to siebie.

- Rozemocjonowanie, bycie emocjonalnym - Stań się 'znudzonym' traderem. Intensywne emocjonalne wzloty i upadki, które odczuwa trader, są zazwyczaj wynikiem niewłaściwych nawyków tradingowych.

- Brak konsekwencji - Bądź bardziej konsekwentny w swoim podejściu do tradingu. Jeśli doświadczasz w tym momencie złej passy, to chyba śmiało można powiedzieć, że nie stosujesz konsekwentnie swojego podejścia do tradingu. Zasadniczo powinieneś rozwinąć swoją tradingową rutynę, której nie zmienia się za bardzo z tygodnia na tydzień.

- Brak ochrony kapitału - Znaj swój próg 'bólu' związany z ryzykiem. Jaką kwotę możesz mieć zainwestowaną na rynku, by nadal spadać spokojnie? Czy kiedykolwiek zadawałeś sobie takie pytania i odpowiedziałeś na nie SZCZERZE? Niestety zarządzanie ryzykiem wydaje się na pierwszy rzut oka nudne dla większości traderów, a więc w dużej mierze ignorują ten aspekt.

- Chęć kontroli rynku i obsesja by mieć zawsze rację - Przestań 'marnować się' na niższych interwałach wykresu. Nie możesz martwić się o wyszukanie 'każdej transakcji'. Jeśli to zrobisz, doprowadzisz się do szaleństwa, a tym samym wyczyścisz swój rachunek.

- Brak strategii - Przemyśl swoją strategię. Wreszcie jeśli handlujesz za pomocą błędnej strategii (lub systemu), może to przyczyniać się do twojej złej passy na rynku, a nawet do wyczyszczenia twojego rachunku tradingowego. Strategia tradingowa powinna być prosta, ale skuteczna. Bądź uczciwy wobec siebie, jeśli nawet jeszcze nie wiesz, jaka jest twoja strategia lub brakuje ci pewności, dlaczego i jak masz wchodzić w swoje transakcje…

„7 kroków, by wyleczyć się ze złej passy w tradingu” - Nial Fuller

Ponieważ chcę odmienić swój tradingowy los, to świetnie zdaję sobie sprawę, że moje złe nawyki muszą we mnie umrzeć.

„Odpowiednie nawyki w tradingu prowadzą do długoterminowego sukcesu na rynku, natomiast skupianie się głównie na "zyskach i korzyściach" spowoduje, że utracisz nastawienie na prawidłowy trading, a w rezultacie stracisz pieniądze.”

Budowa nawyków - rutyny

Jednym z moich silnych nawyków jest mycie zębów. Pamiętam taką sytuację, gdzie wracam do domu pod wpływam odpowiednio dużej dla mnie dawki alkoholu. Kładę się spać, zamykam oczy i nagle pojawia mi się myśl „nie umyłeś zębów”. Jaki człowiek by się tym przejął? Ku mojemu zaskoczeniu, wstaję z łóżka i idę umyć zęby. Ta dość zabawna sytuacja pokazuje, jak mogą na nas wpływać nawyki. O sile nawyków i rutynie prawdopodobnie słyszeli też rodzice, którzy obserwują rozwój swoich dzieci. Ta sama pora kąpieli, pora czytania czy ten wyjątkowy i ulubiony miś, bez którego dziecko nie położy się spać. To również dowody na siłę nawyków.

Pierwszą rzeczą, nad którą muszę pracować, to by opanować najpierw tylko jeden setup price action. Niby banał, tylko dlaczego ja chciałbym opanować od razu 2, a najlepiej 3?

„Wszystko co musisz zrobić to mistrzowsko opanować jeden setup i handlować nim za każdym razem gdy pojawi się na rynku…

Musisz więc usunąć wahanie i niezdecydowanie ze swojego umysłu, a sposobem by to uczynić jest opanowanie jednego setupu naraz”

Kolejną sprawą nad którą chcę pracować, to gra na demo:

„Jeśli musisz wrócić na chwilę na demo - zrób to, bo widocznie to jest to co masz do zrobienia. Akceptuj rzeczywistość taką jaka jest albo nigdy nie ruszysz z miejsca i nie odnajdziesz trwałego sukcesu w tradingu.

Najpierw ucz się i ćwicz prostą metodę handlu”

To trudny punkt. Ciężko się patrzy, gdy analizuję wykres i trafnie oceniam formacje i zagranie, jak w tym komentarzu (formacja inside bar interwał tygodniowy GBPAUD

https://disqus.com/home/discussion/tylkopriceaction/analiza_eurusd_gbpusd_i_usdjpy_86/#comment-3221023536).

Na szczęście dzięki pewnym umiejętnościom w programowaniu, nie muszę się martwić o ochronę kapitału, o R i SL. Są to pewne rzeczy, które już wkomponowały się w moją grę.

Pracuję również nad ograniczeniem spędzania czasu na analizie, uczę się po prostu odpowiedniego spoglądania na wykresy. Muszę również pamiętać, że nie da się wszystkiego wprowadzić za jednym razem. Psychologowie mówią, że można wypracować jeden nawyk naraz. Trzeba jednak wiedzieć nad czym chcemy pracować, bo jak pisałem wcześniej, nie da się niczego osiągnąć bez celu.

Cele Maj

1. Czytanie afirmacji – przed pracą, przed wyjściem z pracy i podczas domowych analiz lub ustawiania pozycji

2. Aktualizowanie 4 filarów systemu inwestycyjnego – poprawianie błędów, uzupełnianie niewiadomych, dodawanie brakujących elementów

3. Granie na demo, by opanować mój setup, testować skrypt do ustawiania pozycji z limitem

4. Robienie sobie przerw w trakcie pracy przy komputerze, przez ćwiczenia oczu i prostą gimnastykę

Zagrania demo

3. S 2017,04,25 23:09:27 AUDCAD SL 1,02703
Przed zajęciem pozycji tak widziałem wykres – tygodniowo

Myślałem, że kształtuje się niższy szczyt, gdzie wyższy to formacja zasłony sprzed 4 tygodni. Dodatkowo ponieważ był to drugi dzień tradingowego tygodnia (wtorek), to zszedłem na niższy interwał – dzienny

Ponieważ pojawił się mój setup, to zagrałem na sygnał – pin bar – miałem trochę kłopotów, bo przy składaniu zlecenia kurs oscylował w okolicy poziomu zajęcia pozycji, co mnie trochę blokowało. Nie chciałem, by pozycja została zajęta przed końcem sesji.

Notka z dziennika: „Pin bar odbicie opór 1,024 – gra S 50% zniesienia

Wynik transakcji:

Wnioski: „źle oceniłem trend, gdzieś myślałem, że buduje się niższy szczyt; popełniłem błąd semantyki – zrozumienia rynku; z dalszej perspektywy widać, że mamy trend wzrostowy i powinienem grać ustawiając TP zgodnie z systemem, jako gra kontrariańska, a nie gra z trendem – jak myślałem niższy szczyt, niższy dołek”

4 S 2017,04,26 23:11:51 EURGBP 0,85331
Wykres tygodniowy

Opis zagrania: „Od razu gdy zobaczyłem ten setup, chciałem go zagrać – jednak im dłużej na niego patrzyłem, tym więcej szukałem potwierdzeń. Niestety cena oscylowała blisko ceny otwarcia pozycji, co utrudniało mi decyzję. Szukałem też potwierdzeń na korelacji EUR. Wszystko trwało za długo i chciałem zrezygnować z podjęcia decyzji ze względu na czas analizy. Ostatecznie posłuchałem pierwszego głosu. Gram, bo popyt nie wykonał kontry nad oporem jako okno 0,846 oraz pojawiła się formacja zasłony.”
Wykres dzienny

Wynik zagrania

Wnioski: „Na tygodniowym pojawiła się formacja isb i jej fałszywe wybicie jako reakcja na wsparcie 0,84 – nie antycypowałem takiego rozwiązania”

Być może niektórzy z Was zauważyli, że nie miałem wcześniej narysowanego poziomu 0,84 – wynika to z faktu, że trochę za bardzo skupiam się na oknach jako możliwych poziomach horyzontalnych. Owszem gro z okien mogą pełnić taką rolę, ale za bardzo się na to zafiksowałem i na razie od tego odchodzę na rzecz poprawnego określania poziomów horyzontalnych i przestrzeni między nimi.

5. S 2017,05,01 23:53:12 GBPUSD 1,29684

Wykres tygodniowy

Wykres dzienny

Opis zagrania: „zasłona na oporze – okno bessy 1,293, nad oporem 1,285; gra S 50% zniesienia”

Wynik zagrania

Wnioski: „Walor nadal znajduje się w obrębie zagrania (11.05) i pojawiły się jeszcze dwie formacje – zasłona i pin bar cały czas w obszarze okna bessy 1,293; prawdopodobnie mam źle narysowany opór, skupiając się na tym, że oporem jest samo okno bessy (3.10.2016). Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, czy popełniłem błąd, zważywszy na zachowanie rynku, który zatrzymał się w strefie zagrania.”

6 S 2017,05,11 23:15:03 GBPJPY 147,108

Niestety nadpisałem sobie przypadkowo wykres tygodniowy.

Wykres dzienny

Opis zagrania: „objęcie bessy odbicie opór 147,8 – gram 50% zniesienia”
Wykres dzienny

Wnioski: „cena nie cofnęła się następnego dnia do 50% zniesienia – cofnięcie nastąpiło 16.05 do poziomu 147,088; gdybym grał na 50% zniesienia świecy tygodniowej, zlecenie by weszło; błąd też popełniłem, bo grałem na min - max 2 świec objęcia i świecy wcześniej; dodatkowo ustawiłem zlecenie tylko na jeden dzień”

7 S 2017,05,11 23:27:05 EURJPY 123,865
Wykres tygodniowy

Wykres dzienny

Opis zagrania: „zasłona odbicie opór 124”
Wynik zagrania – wykres dzienny

Wnioski: „źle oceniłem sytuację, grałem przeciwko trendowi oraz nie było czytelnej słabości na tygodniówce – brak sygnału z tego interwału = brak zagrania”

8 B 2017,05,16 22:57:39 AUDCAD 1,007
Wykres tygodniowy

Wykres dzienny

Opis zagrania: „gram na ponad 50% zniesienia pin bar (tydzień 8-12.05)”

Wynik zagrania

Wnioski: „uważam to za bardzo dobre zagranie, niestety akurat to wsparcie nie okazało się zbyt mocne”

9 B 2017,05,18 23:16:53 USDCAD 1,35254 0 1,35987
Wykres tygodniowy

Wykres dzienny

Opis zagrania: „gram na utrzymanie formacji pin bar z 27.4”

Wynik zagrania – wykres tygodniowy

Wnioski: „miałem nadzieję, że może nastąpić odbicie od poziomu wsparcia 1,355, co może zaowocować wystąpieniem formacji fałszywego wybicia dołem z formacji inside bar w ujęciu tygodniowym – wydaje mi się, że było to zbyt optymistyczne założenie; rynek tego samego dnia dał mi odpowiedź”

Stymulacja rozwoju osobistego

Afirmacja (łac. affirmatio[1]) – w psychologii zdania wpływające na poziom samoakceptacji.(przypis wikipedia)

Przypomnę to, co swego czasu prezentował Zbigniew Wieczorek na jednej ze swoich prezentacji:

1. To w co może uwierzyć czyjś umysł, to też może osiągnąć – Napoleon Hill
2. Jestem traderem odnoszącym sukces
3. Konsekwentnie trzymam się własnego planu gry
4. Mam dziennik tradera i używam go
5. Praktykuję właściwe zarządzanie kapitałem
6. Handluję w oparciu o to, co ROBI rynek, a nie na tym, co myślę, że ‘powinien’ zrobić
7. Biorę tylko takie zlecenia, które dadzą zysk przewyższający ryzyko
8. Będę szukał innych rzeczy do zrobienia zamiast patrzyć na wykres po wejściu w pozycję
9. Nie jestem emocjonalnie związany z moimi zyskami i stratami
10. Staram się handlować zgodnie z dominującym trendem tak bardzo, jak to tylko możliwe
11. Zamiast overtradingu będę cierpliwy i wykorzystam nadarzające się okazje
12. Jestem profesjonalnym traderem i nie będę się angażować w hazard na rynku
13. Nie ingeruję w zlecenia bez ważnej przyczyny
14. Newsy i analiza fundamentalna nie będą miały wpływu na moje decyzje w tradingu
15. Jestem zadowolony z zarobku i nie zamierzam być chciwy
16. Inwestuję w swoją edukację i w siebie
17. Całkowicie i szczerze wierzę we własną strategię

Należy przyznać, że sporo tego. Jednak moje podejście i podróż, do której jestem zapraszany każdego dnia, powoduje położenie akcentu na inne sprawy w celu osobistej zmiany. Zmiany nad którą pracuję. Oto jak przedstawiają się moje dobre słowa:

1. Bóg nas kocha
2. Słowo Boga jest pochodnią dla nóg moich, światłem na mojej ścieżce
3. Jestem doskonałym obrazem Boga Ojca, Jego łaska uzdalnia mnie do miłości – dzielę się nią z innymi
4. Rodzina dla mnie jest najważniejsza, ubogaca mnie i prowadzi do wzrostu – wzajemne zrozumienie daje więcej
5. Najpierw staram się zrozumieć, a potem być wysłuchanym - słucham ludzi, by ich zrozumieć – prowadząc dialog unikam przerzucania się argumentami lub usprawiedliwiania się, unikam kłótni
6. Rozwijam się, aby ubogacać innych
7. Każdego dnia dziękuję za to, co mnie spotyka
8. Trzymam się własnej strategii – planu gry, bo to jedyny sposób, by osiągnąć sukces
9. W tradingu mniej znaczy więcej i lepiej – gram jak krokodyl, bo jest to bardziej opłacalne – cierpliwe czekanie na setup prowadzi do oszczędzania czasu
10. Nie podejmuję decyzji pod wpływem emocji (strach, gniew, ból, radość, zazdrość, rozpacz, euforii, chciwość), bo lepiej się przespać z decyzją, by ochłonąć i mieć możliwość szerszego spojrzenia – planuję (przewiduję), nie reaguję
11. Realizuję małe rzeczy w życiu, na które mam wpływ np. sprzątanie, zmywanie, zabawa z dziećmi itp.
12. Uciekam się do Boga, bo wybrał mnie przed założeniem świata i proponuje, bym szedł za nim, nic nie może mnie odłączyć od Jego miłości
13. Mam wszystko, czego mi potrzeba
14. Nie zajmuję się tym, na co nie mam wpływu (nie myślę o tym)
15. ...szczęśliwi będziecie dopiero wtedy, gdy będziecie to spełniać

Dylemat moralny – Czy mam zwolnić się z pracy?

Na początku mojej zabawy na rynku Forex, udało mi się w styczniu 2016 zając pozycję na parze AUDUSD. W pewnym momencie wirtualny zysk przekroczył 50% wartości mojej pensji. Wtedy pomyślałem, to mogę zwolnić się z pracy i zacząć zarabiać grając, przy tym nie męcząc się za bardzo (efekt wyniku?). Jak pokazuje moja historia, poświęciłem mnóstwo czasu, energii, zdrowia i odrobinę pieniędzy, oraz cholernie się namęczyłem, by nie zarabiać i stracić radość oraz spontaniczność życia, która często mi towarzyszyła, oraz ostatecznie wyczyścić rachunek.

Jednak dylemat został i jak dobrze pamiętam pojawił się wcześniej gdzieś w 2015 roku. W czerwcu 2016 (zachęcam do rzucenia okiem na wykres krzywej kapitału z tamtego okresu (dostępny na pierwszej stronie poprzedniego artykułu) decyduję się na rozmowę z moim bezpośrednim przełożonym, by poinformować go, że chcę zwolnić się z pracy. Ogólną moją motywacją była chęć poświęcenia się dla nauki gry na rynku i budowy firmy (prawdopodobnie informatycznej), która będzie zajmować się budową oprogramowania w oparciu o język MQL (dla platformy MetaTrader) wspomagającego handel. Miałem taki pomysł: dwie osoby handlują, dwie piszą aplikacje – gdzieś też pojawiło się marzenie by napisać robota – automatyczny skrypt grający na FX. Niestety, a może i na szczęście z perspektywy czasu to się nie udało, nadal pracuję na etacie na swoim stanowisku.

Dylemat nadal jest obecny dzisiaj tj. kwiecień 2017. Dylemat bierze się, tak mi się przynajmniej wydaje z mojego wzrostu duchowego. Bo jak gdzieś wcześniej o tym pisałem, nie chcę rozwijać się tylko jako trader-rzemieślnik, ale jako człowiek, który cały czas jest zapraszany do wspaniałej przygody. Zacytuję siebie z maila z dnia 22.12.2016, który pisałem do osób, które cenię lub z którymi w pewien sposób łączą mnie więzy koleżeństwa w pracy przy okazji zbliżających się świąt.

„Ostatnie pół roku, chociaż proces ten trwa już od dawna, to próba rozwoju osobistego. Po niektórych sytuacjach, wydarzeniach czuliśmy się, jakby po nas zdrowo walec przejechał. Jednak mnie to się bardziej kojarzy z układaniem układanki, gdzie powoli dodając kolejne fragmenty tworzy się jakiś obraz. Napomknę tutaj, iż szykuję się do dużej zmiany, którą porównałbym do wyjścia ze złotej klatki. Fajnie jest żyć sobie dobrze i spokojnie, ale taki czas nie może trwać wiecznie, a przynajmniej w doczesności – tak przynajmniej uważam. Obecnie moja sytuacja jak wcześniej podkreśliłem jest dobra, może i bardzo dobra, a w porównaniu (chociaż nie powinno się tego robić) do osób, które znam to i wyśmienita. Nie znam osoby, która miała by tak komfortowe warunki pracy, nie znam osoby, która nie mogła by złego słowa powiedzieć o bezpośrednich przełożonych, o strukturze pracy itd.

A ja nic złego nie mogę powiedzieć, wszystko ułożyło mi się super. Jednak nie wiem czy chodzi o to, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia, czy o to iż czegoś mi brakuje, dlatego coś (chodzi o FX) kombinuję.
Czuje się jak człowiek, który nie wykorzystuje pełni swoich możliwości, trochę jak ktoś zamknięty w klatce – kto wie iż może więcej, ale nie wie jak i gdzie to wykorzystać. Jednak o ile nie mogę być pewny jutra, o tyle wiem, iż trudno będzie mi przepracować kolejny rok w firmie. Chyba mogę powiedzieć, chociaż powinienem uważać na słowa, że ja już nie pracuję w firmie – nie widzę sensu w dreptaniu w miejscu.

Trudność polega na tym, że po ludzku, w wymiarze czystko ludzkim porywam się z motyką na słońce. Jednak chcę pójść za marzeniem. Mówi się, iż człowiekowi nie można odebrać jednej rzeczy – wolności wyboru nawet w sytuacji bez wyjścia, a ja dodałbym i marzeń.

Dlatego chcę spróbować sił w czymś nowym i nieznanym mi do końca – łatwym i trudnym zarazem. Chociaż to dopiero pierwszy etap, pewnej koncepcji (przedsięwzięcia), które chciałbym zrealizować. Nie chciałbym wchodzić w szczegóły, ale taką decyzję podjąłem – czy wytrwam, to się dopiero zobaczy.
Nie będę też ukrywał, że wspólnie z żonką wybraliśmy pójście za głosem (mam nadzieję) serca – to jest pewna postawa, którą się przyjmuje bądź nie – natomiast trudno obok niej przejść całkiem obojętnie lub całkiem ją ignorując. Postanowiliśmy naśladować, albo chociaż spróbować naśladować pewnego gościa, który podobno urodził się prawie 2000 lat temu, a z okazji narodzin którego będziemy teraz mieć przerwę świąteczną. W tym pokładamy nadzieję na dalszy rozwój naszej rodziny.”

Te słowa obrazują mnie i moją postawę i być może w pewien sposób obrazują mój dylemat, z którym nadal się zmagam. Jednak niedawno przeprowadziłem rozmowę telefoniczną o tym, co zawarłem w pierwszych 4 artykułach i o próbie nadaniu temu pewnej formy – formę tą macie przedstawioną na portalu. Podało tam pytanie „czy posiadasz mini cele?”.
Po tej rozmowie zrozumiałem, że powinienem nadal pracować i spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. Więc, czekam…, czekam z nadzieją, że moje marzenie się spełni…

To jak trudny to dylemat (jakie emocje temu towarzyszą) niech zobrazuje fakt, że pisząc, cytując – czytając siebie po prostu się rozpłakałem, rozwaliły mnie pozytywnie moje własne słowa...

Marzenia zawsze się spełniają…

… gdy naprawdę o nie walczysz, gdy masz pasję, by nad nimi pracować, gdy "Nie bój się, wierz tylko!" (nie boisz się by w nie wierzyć).

W 2011 roku miałem takie marzenie, by znaleźć się w gronie pięknych kobiet, gdzieś w restauracji (czy innym odpowiednim miejscu), by po prostu z nim porozmawiać o „dupie marynie” (inaczej o pogodzie). Odczuwałem głód kontaktu z płcią piękną, ale nie na poziomie „szukania żony” (chociaż podświadomie chyba też), ale po prostu koleżeńskich spotkań przy wodzie mineralnej (nie piję kawy ;-)). Dzisiaj mogę spokojnie powiedzieć, że głód ten został w całości zaspokojony, by nie powiedzieć, że jestem nim wręcz obżarty i nadal jem ;-). Codziennie znajduje się w gronie 3 pięknych kobiet – mojej żony oraz 2 córek. Każdego dnia, każdej minuty ubogacają mnie swoją obecnością.

Kolejnym moim marzeniem było przeczytanie jakiejś ciekawej książki o psychologii. Chciałem wiedzieć, co się ze mną dzieje przy kontakcie z rynkiem. Chciałem też zrozumieć pewne aspekty psychologiczne, które nas otaczają. Odpowiedź przyszła dość szybko, bo na jednym z warsztatów, w których brałem udział, prowadzący polecił książkę „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, gdzie autor jest ojcem logoterapii – jednej z gałęzi psychologii (psychoterapii).

Natomiast od dzieciństwa, czyli dobrych 20 lat temu, miałem dwa marzenia. Pierwsze właśnie się spełnia – chciałem mieć rodzinę, a drugie to chciałem „coś” zbudować – może to będzie firma, o której pisałem wcześniej, tego nie wiem.

Wiem natomiast, że marzenia odpowiednio pielęgnowane zawsze się spełniają – tylko czy my potrafimy to dostrzec? Bo to jak się spełniają marzenia, nie zawsze musi się w 100% pokrywać z tym, jak widzieliśmy je przed laty w swoich projekcjach.

Weryfikacja celów - Maj

Nie słowa, a czyny powinny być wizytówką człowieka. No dobra, dosyć tego pisania, bo niewątpliwie sporo się w ostatnich tygodniach spisałem. A jak z przekładaniem słowa – teorii na praktykę – czyn?

W połowie miesiąca musiałem stworzyć sobie listę kontrolną, bo często zapominałem o czytaniu afirmacji zgodnie z przyjętymi założeniami. Niestety z prostej gimnastyki niewiele wynikło, trudno mi to wprowadzić w rytm pracy. Natomiast bardzo dobrze jest z prostymi ćwiczeniami oczu. Po wprowadzeniu listy kontrolnej o wiele lepiej też wygląda czytanie afirmacji, owszem zdarza się zapomnieć, ale coraz rzadziej.

Jeśli chodzi o poprawę i aktualizowanie 4 filarów systemu inwestycyjnego, to wykonałem kilka korekt. To, że gram na demo widzieliście wyżej, a że nie gram na realu obrazuje krzywa dostępnego kapitału na kontach brokerskich, która była prezentowana na początku poprzedniego artykułu, a która nie zmieniła się już od prawie 4 miesięcy. Praca nad skryptami została zakończona, czego dowód zaraz zobaczycie.

To co dla mnie ważniejsze dzieje się poza tradingiem. Przede wszystkim mam więcej czasu, udało mi się przeczytać od stycznia aż 3 książki, za chwilę zacznę 4, co dla mnie jest dobrym wynikiem. Książki nie są o tematyce tradingu. Trochę mi niedobrze, jak myślę o wiedzy, którą przerobiłem i to chyba w zbyt obszernym wydaniu – za dużo naraz, być może czasami po łebkach. Ale obecny oddech od tego tematu był potrzebny.

Przy tej okazji chcę polecić książkę „Dziki Ojciec” – Szymon Grzelak – szczególnie rodzicom, którzy chcieliby dać swoim dzieciom coś więcej. Są w niej pokazane ciekawe pomysły na budowanie relacji między rodzicami i dziećmi. Mnie zainspirowała do tego stopnia, że kupiłem kilka egzemplarzy, by rozdać je wśród osób, które być może też zainspiruje do innego budowania więzi ze swoimi pociechami.

Na tapecie mam jeszcze 2 książki, które chciałbym przeczytać, a później pochylę się nad „Świece i inne japońskie techniki analizowania wykresów” - Steve Nison, szczególnie, że mam tutaj spory deficyt wiedzy. Utrudnia mi to poprawne opisanie formacji, które prezentuję na wykresach. Polecił ją w jednym z nagrań Zbigniew W., więc jakby co będzie na niego ;-).

Widać też powrót spontaniczności i radości z życia. Nawet ostatnio wspólnie z żoną zmontowaliśmy coś takiego córce na urodziny.

Jednak czarne chmury również się pojawiają. Przede wszystkim na demo nie udało się zamknąć ani jednej zyskownej transakcji, mimo że kilka z nich mogło takimi być.

Najbardziej zabolały mnie transakcja na USDCAD i EURJPY – to było jakieś wróżenie z fusów i próba załapania się na pozycję w lepszym miejscu (chciwość?), poważny błąd do tego stopnia, że porównywałem, czy system pozwalał mi na takie zagranie. Oba zagrania nie powinny być w ogóle brane pod uwagę – brak czytelnego sygnału szczególnie z interwału tygodniowego. O wiele czytelniejsze sygnały były do gry S na USDCAD...

Najlepiej zagrałem na EURGBP (niestety przespałem moment obrócenia pozycji – fałszywe wybicie dołem formacji inside bar) i ostatniej AUDCAD – tutaj dopiero po dwóch ostatnich wykładach mógłbym zastanawiać się, czy nie gram kontrariańsko i ustawić TP – tylko prawdopodobnie ustawiłbym 3R, a było 2R.

Kolejną sprawą, która spędza mi sen z powiek – dosłownie, to godzina i czas analizy. Zgodzę się z tezą, że dobrze jest analizować rynek na koniec dnia. U mnie niestety jest z tym problem, bo jestem raczej rannym ptaszkiem niż nocnym markiem. Postanowiłem, że analizę będę starał się przeprowadzić między 21:30 a 22:30. Później zmieniłem, że będzie to od 22:00 mając nadzieję, że zajmie mi to 20 – 30 minut. Niestety kilka razy skończyłem w okolicach 23:00, a że wstaję rano o 5:00, to byłem niewyspany – nie dosypiałem. Dlatego zmienię w swoim osobistym życiu kilka rzeczy, co może spowoduje przesunięcie budzika na godzinę późniejszą i pozwoli mi analizować o 22:00. Przy czym pracując mocno nad tym, by analiza nie przedłużała się powyżej 29 minut. Zaznaczając, że analiza tygodnia i analiza miesiąca będzie dłuższa - na to nie ma rady.

Kolejną rzeczą z tym związaną są dni analizy, spróbuję przetestować, jak wpłynie na mój rozwój praca od poniedziałku do czwartku (4 stałe dni analizy) oraz w wyjątkowych sytuacjach w piątek np. gdy będzie to pierwszy dzień miesiąca lub gdy będę czekał na sygnał albo jego potwierdzenie. Wiem, że skomplikuje to trochę moje granie, ale jestem przekonany, że nie spowoduje, iż nie będę miał co grać. Weekendy chcę mieć totalnie wolne od myślenia o rynku! (bo przecież weekend zaczyna się w piątek ;-))

Ostatnią kwestią powiązaną z wcześniejszą wypowiedzią (analiza rynku) jest liczba obserwowanych walorów. Bazowałem na artykule Niala - My Favorite Markets To Trade and Why, jednak nie udało mi się skupić na 4 – 6 walorach, miałem ich kilkanaście. Postanowiłem jednak to zmienić i usunąć 5 – AUDCAD, AUDUSD, USDCAD, GBPAUD, NQ100, a dodać 1 – W20 (Wig20 – rodzimy, który powinienem znać na pamięć świeca po świecy). Dzięki temu zabiegowi skupię się na 4 walutach: EUR, USD, JPY, GBP; 2 indeksach DJ20 i W20, oraz złocie i ropie (brend). Może nadal mógłbym jeszcze coś uszczuplić, ale zobaczymy jak mi pójdzie analiza i czas na nią poświęcony w czerwcu.

Cele na czerwiec bez zmian, będę pracował by weszło mi w krew:

1. Czytanie afirmacji – przed pracą, przed wyjściem z pracy i podczas domowych analiz lub ustawiania pozycji

2. Robienie sobie przerw w trakcie pracy przy komputerze, przez ćwiczenia oczu i prostą gimnastykę.

3. Ograniczenie dni analizy poniedziałek – czwartek, oraz czasu na to poświęcanego do max 29 minut.

MetaTrader – wskaźniki, skrypty MQL a wielkość pozycji

Od samego początku, by ułatwić sobie pracę z MT4, postawiłem na budowanie różnych skryptów i wskaźników, które miały mi pomóc w handlu.
Prezentuję 2, które może również Wam się przydadzą. By wszystko działało poprawnie należy umieścić je w odpowiednich folderach:

Wskaźnik Info_TylkoPriceActionPL w folderze - Indicators

Skrypt ObliczWielkośćPozycji_TylkoPriceActionPL w folderze – Scripts

Do poprawnej pracy skryptu w folderze - Files umieszczamy plik tekstowy

RyzykowanaKwota.txt, w którym wpisujemy tylko sumę, jaką chcemy ryzykować w jednej transakcji np. 80 (czyli dla konta w złotówkach będzie to 80 zł).

Lokalizacja tych folderów to – C:\Users\[Nazwa użytkownika]\AppData\Roaming\MetaQuotes\
Terminal\76AE827A66F7801B9D79B1FD1D2103FD\MQL4 - gdzie pogrubiony ciąg to folder brokera, mają kilka kont, można mieć kilka takich ciągów

1. Wskaźnik informacyjny i nawigacyjny po wykresie – Info_TylkoPriceActionPL.

Jego głównym zadaniem jest ułatwienie nawigacji po wykresie:

klawisz A – przełącza wykres na interwał miesięczny

klawisz D – na interwał dzienny

klawisz W – na interwał tygodniowy

kombinacja klawiszy O i 0 (zero) – info o parametrach dla symbolu

kombinacja klawiszy O i P – informacje o stanie konta, depozycie

kombinacja klawiszy O i I (literka duże i) lub O i K – pokazują historię pozycji – zajęcie i zamknięcie, pierwsza kombinacja dotyczy pozycji dłuższych niż 25 h (jeżeli pozycja przetrwała dłużej niż dzień), a druga tych do 25 h – działa tylko dla interwału Dziennego i Tygodniowego

By historia zagrań była pokazywana dla właściwości wykresu (klawisz F8 -> zakładka Ogólne), musimy mieć zaznaczone Pokaż Opis Obiektu

Przykład przedstawionych informacji

 

 

Kombinacja klawiszy nie musi być klikana jednocześnie, a usuwanie wyświetlanych informacji odbywa się po kliknięciu klawisza Esc (w 99% to pierwszy klawisz na klawiaturze).

Dodatkowo dla kombinacji O + P tworzy się historia wszystkich zagrań w pliku Zagrania_Hist.txt (plik tworzy się w folderze Files), która zawiera kilka parametrów wykorzystywanych przeze mnie do wklejania do dziennika transakcji.

Jak widać prezentowane tutaj wyniki odpowiadają informacji prezentowanej przeze mnie jakiś czas temu przy okazji dziennika tradera w formie arkusza kalkulacyjnego.

Kilka dostępnych parametrów dla wskaźnika można ustawić przed jego dodaniem do wykresu lub później klikając Control + I (Ctrl + I) i edytując wybrany wskaźnik. Możemy wybrać liczbę dni (domyślnie 31), która będzie brana pod uwagę w omawianym wyżej pliku historii, oraz kilka parametrów wyświetlania.

By wskaźnik działał, w zakładce Ogólne musi być zaznaczona opcja import DLL.

Samo dodanie wskaźnika, skryptu to po prostu kliknięcie na niego dwa razy lub przeciągnięcie go na wykres – Pojawi się zakładka O programie i będziemy mogli przejść na dwie wyżej przedstawione zakładki.

2. Skrypt – ObliczWielkoscPozycji_TylkoPriceActionPL

W poprzednim artykule wspomniałem, jak ważna jest ochrona kapitału. Przy tej okazji pisałem też, jak obliczać wielkość pozycji. Jednak po co się męczyć, jak skrypt może to zrobić za nas. Gdy mamy ustaloną kwotę, jaką chcemy ryzykować w pojedynczej transakcji (przykładowe 80 zł), to wystarczy nam podać poziom SL i KursKupna waloru, by skrypt sam za nas wykonał odpowiednie obliczenia, uwzględniając przy tym, czy posiadamy odpowiedni kapitał do otwarcia pozycji.

Przykład 1 Wig20

Zagranie Sell
SL 2424
KursKupna 2380
TP 2R
Ryzykowana kwota 80zł

Parametry dla skryptu będą wyglądać następująco

Klikając OK – i uzyskujemy wynik:

2017.05.10 13:46:00.713 ObliczWielkoscPozycji_TylkoPriceActionPL W.20+,Weekly:
WielkoscPozycji - 1.78 lota
KursZagrania - 2380.0
SL_Zagrania - 2424.0
TP_Zagrania - 2292.0 co stanowi - 2.0 R

Wynik ten pokazuje się w terminalu w zakładce strategie

Dokładnie ryzykujemy 78,32zł.

Przykład 2 EURJPY

2017.05.11 10:03:45.411 ObliczWielkoscPozycji_TylkoPriceActionPL EURJPY+,Daily:
WielkoscPozycji - 0.03
KursZagrania - 123.9
SL_Zagrania - 124.6
TP_Zagrania - 121.8 co stanowi - 3.0 R
Ryzykowana kwota 71,24zł.

Przykład 3 Ropa

Skrypt zawiera również pewne ułatwienie. Załóżmy, że chcemy grać 50% pin bara w takiej analizie.

Odpalamy skrypt i wyprowadzamy dane, a raczej wybieramy z listy.

Wybieramy rodzaj zlecenia – Buy, oraz parametr true dla 5 zmiennej (ustaw 50%…). Podajemy liczbę świec, która tworzy formacje, oraz wybieramy czy ma brać pod uwagę obecną świecę (od dzisiaj), czy poprzednią (od wczoraj). Tak otrzymujemy wynik, przy tym nie musimy sprawdzać wartości dla SL.

2017.05.11 10:29:27.434 ObliczWielkoscPozycji_TylkoPriceActionPL OILs+,Weekly:
WielkoscPozycji - 0.02
KursZagrania - 49.39
SL_Zagrania - 46.63
TP_Zagrania - 56.29 co stanowi - 2.5 R
Ryzykujemy 55.2zł przy tej wielkości pozycji.
Gdybyśmy chcieli zagrać tego obecnie rysującego się (być może) pin bara, to wystarczy wybrać dla 6 zmiennej parametr „Od dzisiaj”.
Jedna uwaga, nie wiem czy dla wszystkich walorów i u wszystkich brokerów skrypt będzie działał poprawnie. Jeżeli zauważycie błędy lub inne wady, to wtedy będziecie musieli się posiłkować informacjami z prezentowanego wcześniej wskaźnika i sami sobie obliczać parametry zagrania. Skrypt będzie działał na każdym interwale, oraz nie powinno być problemy z kontami w innych walutach bazowych – jednak musicie to sami przetestować, bo posiadam tylko konta u brokerów, którzy oferują konta w PLN. Skrypt oblicza wielkość pozycji minimum do 0.02 lota. Nie chciałem, by obliczał aż do 0.01, bo to dla mnie za duża różnica.

Przy budowie obu rozwiązań korzystałem z udostępnionych kodów źródłowych dla MT4:

https://www.mql5.com/en/code/13773

https://www.mql5.com/en/code/9322

https://www.mql5.com/en/code/12418

które odpowiednio przerobiłem, by uzyskać prezentowany wynik.

Rafał Zając

Kochający mąż i ojciec. Z zawodu informatyk. Prywatnie amator sportu. Kierujący się w życiu zasadami etyki chrześcijańskiej.