Pierwszego kwartału na rynku nie mogę ocenić jako udanego, bo sam zysk dla mnie to za mało bym mógł być zadowolony. Wiele rzeczy mnie rozpraszało:

  • interwały,
  • problemy z platformami MT4 czy MT5 (a co za tym idzie i wybór brokera),
  • dostosowanie skryptów pod platformy, by ułatwić sobie pracę z wykresami, zajmowanie pozycji, ćwiczenia itp.,
  • odrzucanie różnych koncepcji rozgrywania setupów na rzecz nauki planowania,
  • oraz różne emocje związane z całą tą sytuacją, a skończywszy na zniechęceniu czy strachu przed różnymi innymi aspektami jak chociażby rozliczanie się z fiskusem.

Myślę, że mój stan w pewnym stopniu można by streścić przysłowiem – „Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”, gdzie duży nacisk położyłbym na słowo „złej”, bo odczuwałem cholerną złość przez ten czas. Tak ciągnie się ten smrodek różnych emocji za mną do obecnej chwili.

Pociesza mnie fakt zaobserwowany przez Niala, że po osiągnięciu pewnej rutyny prawidłowego kontaktu z rynkiem mimo licznych błędów, które mogą się pojawić o wiele łatwiej jest wrócić na wcześniej obraną drogę, pisze: „Należy jednak uważać, by nie dać się złapać w pułapkę starych nawyków. Dzieje się tak, ponieważ często zapominamy o procesie jaki należało wykonać, by osiągnąć sukces. Sukces nas odurza i odchodzimy od procesu. Jednak powrót powinien być łatwiejszy i szybszy za każdym razem. Pamiętajmy jednak o tej pułapce i budujmy odpowiednie nawyki, by zapomnieć i zastąpić je poprawnymi nawykami PA”.

Nawyk → Rutyna → Naturalne zachowanie

Istotny jest też fakt, że przestałem ćwiczyć i pracować nad nauką planowania przyszłych ruchów na rynku. Planowałem, ale za bardzo było to jałowe od tego co później zdarzało mi się robić, jak ustawiałem setupy. Mam również wrażenie, że za bardzo skupiałem się na sygnałach PA, a nie dostrzegałem całego kontekstu.
Ascetyczne podejście Zbyszka daje nam gwarancję sukcesu. Sam Nial Fuller jest dowodem działania price action, co potwierdzą osoby, które podjęły pracę, by osiągnąć taki sam poziom (lub już osiągnęły). Natomiast zauważyłem pewne zachowanie ceny, które nie określilibyśmy jako sygnał PA, ale które może wpisywać się w ułożony plan lub ostatnio aktywny sygnał. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości pokazać, jak rozumiem rozplanowanie i rozegranie setupu idealnego, który od początku mojego kontaktu z instrumentami pochodnymi urodził mi się w głowie.

Stąpając twardo po ziemi

Nim jednak będę mógł zaprezentować tą czy inną ideę planowania setupów PA, to jednak mam trochę do posprzątania. Doskonale wiem już, czego nie powinienem robić na rynku. Opisywałem to dość szeroko przez ostatni rok czasu. Wiem też, na jakie wartości postawiłem w swoim życiu. Pozostała mi już tylko prawdopodobnie jedna rzecz – przestać się martwić wieloma foreksowymi rzeczami, a skupić się na analizach, planowaniu i ćwiczeniach.
Jedną z moich tajnych broni jest umiejętność pisania skryptów (programowania ogólnie). Dzięki temu, a co potwierdzają wyniki, nie muszę się martwić o ochronę kapitału, bo skrypt robi to za mnie – ustawia SL, otwiera wielkość pozycji zgodną z ustawionym R, oraz robi np. zdjęcia sygnałów do dziennika itp. Mocno to ułatwia sprawę.

Pozostaje mi skupić się na nauce i ćwiczeniach oraz zdobywaniu brakującej wiedzy, co mam nadzieje przyjdzie z czasem. Wiem też co chcę osiągnąć gdy mi się uda, chociaż zostawiam sobie jeszcze przestrzeń, w jakim kierunku mam podążyć. Niestety, ale każda próba pójścia na foreksowe skróty kończyła się dla mnie co najmniej słabo. Bez jasnego celu i pracy nie da się wiele osiągnąć. Gdzieś napisane na kolanie i z pewnym dystansem mógłbym przedstawić takie dwa obszary pracy nad sobą:

  • systematycznie ograniczanie czasu poświęconego na spekulacje/inwestowanie i wszystkiego z tym związanego
  • nauka proaktywności (m.in. samorozwój)

Nie mogę podać większych konkretów, bo musiałbym to rozbić na czynnik pierwsze. Jednak wiem i co zamierzam pokazać swoim życiem, iż samo inwestowanie nawet w porównaniu do tego co prezentował Nial, dla osoby odnoszącej już na tym polu pewne sukcesy może być proste! Niestety być może niewielu z Was będzie mogło to osiągnąć. Chciałbym się mylić, ale tak czuję gdy piszę te słowa.

Znowu straciłem trochę czasu i zamierzam nad tym mocno pracować. Niech chcę już swojej żonie mówić: gdybym zrobił to i to, to … byłbym sukcesywnie zarabiającym człowiekiem…………. Po prostu to zrobię.

Przepraszam za małą dygresję, ale chcę się nią podzielić. Często słyszymy, że ktoś kogoś przestaje kochać. Podaje się różne powody – ja niestety miałem styczność z jednym z nich, któremu ktoś nadał nazwę różnica charakterów. Straszne jest to o tyle, że może minąć 5 – 10 – 15 lat i nagle dochodzi się do wniosku, że się nie kocha. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że lekarstwem na taki stan jest właśnie Kochanie. Słowo kocham jest czasownikiem – co robię? Kocham, co robię? pracuję, co robię? odpoczywam.
Wniosek – jeśli przestałeś kochać, to po prostu zacznij to robić od początku, albo zacznij od końca by dojść do początku i być kochanym. Taki smutny paradoks ludzi naszych czasów, który dotyczy (dotyka) większości z nas!

Pewny natomiast mogę być tego, że zbudowałem już kolejną szafę w mieszkaniu.

szafa Rafał

Szacunkowy koszt to 3,8R. Dodatkowo zainwestowałem w słuchawki z mikrofonem na USB za 0,25R.

Nauka planowania i ćwiczenia price action

Oba te zagadnienia są ze sobą powiązane i można by je ze sobą scalić. W niektórych sprawach jestem pedantem, a też posiadając pewne umiejętności nie mogłem pogodzić się z tym, że Zbyszek musi poświęcać wiele godzin na przygotowanie ćwiczeń PA. Próbowałem stworzyć grupę do ćwiczeń i do końca poprzedniego roku grupa składająca się z kilku osób dość regularnie przez kilka tygodni ćwiczyła. Niestety czegoś mi w tym brakowało, a na dodatek zacząłem odczuwać pewien ciężar i jakby brak wsparcia. Nie ukrywam, iż sądziłem, że grupa będzie się rozrastać. Niestety tak się nie stało i gdy mieliśmy wznowić ćwiczenia w nowym roku, to raptem ćwiczenia odbyły się tylko raz. Trochę odetchnąłem z ulgą, a trochę mi było smutno. Jednak nie zamierzam tego tak zostawić, bo wiem, że dla dobra rozwoju każdej osoby, która stawia na Tylko Price Action może potrzebne być wsparcie. Sam wiem jak się czułem w grudniu i styczniu (a właściwie aż do teraz), oraz tego jak Wy możecie się czuć błądząc w rynkowym świecie między różnymi koncepcjami i metodami.

Obecnie ze względu na zmęczenie i dostępny czas nie mogę na takiej intensywności jako poprzednio prowadzić ćwiczenia, ale od czasu do czasu będę dostępny na skype i z miłą chęcią mogę porozmawiać lub podyskutować o nauce oraz pracy, jaką wykonuję/wykonujecie. Wybrałem taką formę kontaktu, bo jest ona najlepsza i najbardziej naturalna dla gatunku homo sapiens. Smuci mnie, że w dobie tak nowoczesnej technologii ludzie boją się (wiem to po sobie) ze sobą rozmawiać, a za to uciekają w różnego maści portale społecznościowe, które tak naprawdę w wielu przypadkach robią z nich niewolników. Przykre, ale prawdziwe. Odnośnie kontaktu do mnie wszystkie informacje zawarte w komentarzu do tego artykułu.

Mam również propozycję nauki wielointerwałowej w oparciu o dwa interwały – miesięczny i tygodniowy dla naszego rodzimego indeksu WIG20. Wybrałem go dlatego, że da się na nim zarabiać oraz dlatego by pokazać/nauczyć się jak się to robi, a przy okazji podnosić swoje zdolności planowania. Dodatkowo jego atutem jest to, iż nie wymaga dużego depozytu, abstrahując od tego jaką ostatecznie dźwignię będziemy mogli zastosować. Innym plusem jest również to, że nigdzie nie musimy się spieszyć. Uważam, że w oparciu o takie interwały można spokojnie inwestować.

Na koniec pokażę, w jaki sposób samemu ćwiczę Price Action.

Niestety na razie chcę postawić na naukę i ćwiczenia, bo mimo że chciałbym pomóc osobom, które wymagają i chcą takiej pomocy albo chciałyby podjąć pracę, to jednak najpierw mam do wykonania pracę nad sobą zgodnie z przysłowiem „medice, cura te ipsum - lekarzu ulecz samego siebie” - przypis Wikipedia. Wiem również, że nie mam papierów lekarza, oraz że w wielu waszych problemach Wy sami macie klucz do rozwiązania – często na wyciągnięcie ręki, bo w sobie.

Mam nadzieję, że w maju w komentarzu do tego artykułu ukażą się materiały, nad którymi pracuję. Obecnie pozostaje mi cierpliwość, praca i radość, bo chcę się cieszyć tym co robię oraz jak to robię.

Ustawione niezaplanowane setupy

Sygnał Price Action – nr 34 – pin bar – próba fałszywego pokonania górnego ograniczenia konsolidacji

price action 34

Nie było cofnięcia.

Sygnał price action – nr 35 – negacja pin bara i przebicie poziomu 1,426

price action 35

Strata 0,99R. Wynik na wykresie.

wynik price action 35

Sygnał price action – nr 36 – ponowienie jak dla nr 34 – aktywna formacja pin bar

price action 36

Strata 1R. Wynik na wykresie.

wynik price action 36

Price action – nr 37 – brak sygnału, ustawienie w ciemno, testowanie poziomu 1,3998

price action 37

Błąd w skrypcie - ustawiłem zlecenie na sobotę, co nie mogło być zrealizowane.

Prezentowane setupy były ustawiane na rachunku demo.

...i (w nawiązaniu do tytułu artykułu)

niestety pewna niemoc. Gdy próbuję to sobie jakoś wszytko poukładać, to wyłania mi się prosta odpowiedź – gdybyś spróbował wykonać przerwę, którą planowałeś, a która była dość trudna mentalnie, to byłbyś zadowolonym człowiekiem. Niestety pewnego rodzaju błąd myślowy i brak odpowiedniej siły by spróbować spowodował wiele perturbacji. Natomiast to co mnie cieszy, że nic nie straciłem, bo uważam iż to musiało się wydarzyć, bym mógł wyciągnąć wnioski i nabyć odpowiedniego doświadczenia. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Na szczęście powoli przechodzi to do historii, a ja będę mógł po wykonaniu pracy, przejść do ćwiczeń, nauki planowania i analizy ceny oraz zarabiania pieniędzy.
Tak czy inaczej miałem przerwę od rzeczywistego (na rachunku rzeczywistym) kontaktu z rynkiem. Miałem również przerwę od ćwiczeń i straciłem trochę czasu (a może potrzebowałem czasu).

1 maja 2016 tak wyglądała moja krzywa kapitału, która kumulowała też stratę z 2015 roku.

krzywa kapitału 2015-2016 Rafał

Natomiast o wiele śmieszniej (z perspektywy czasu) wygląda wpis z dziennika.

fragment dziennika kwiecień 2016 Rafał

W kwietniu straciłem tylko 6,28R, a śmieszy mnie liczba porządkowa, która mówi o ponad 440 rozegranych setupów – nie! nazwijmy to po imieniu, mówi o czterystu czterdziestu nieodpowiedzialnych i ignoranckich kontaktach z rynkiem!

Patrząc na to teraz pozostaje mi się tylko śmiać z siebie i płakać za tymi osobami, które w tą pułapkę nieświadomości i braku autorefleksji wpadły!

W 2017 roku miałem strat 2,12R. Na razie jest tak:

krzywa kapitału Rafał 2018

i chwała, że postanowiłem iść drogą prezentowaną na portalu. Dziękuję, że jednak trwacie i mimo wiatru w plecy portal jest. Dziękuję również tym z Was, którzy wspieracie inicjatywę Tylko Price Action!

 

PS. Wspomniałem, że niewielu z Was osiągnie odpowiedni poziom, by skutecznie i samodzielnie stać się sukcesywnie zarabiającym człowiekiem, a rok pisania dziennika na tym portalu pokazuje przez moje doświadczenia dlaczego.

Zachęcam również do obejrzenia TJS 32, notabene chyba najmniej popularnego (353 wyświetlenia) – szczególnie jeśli nadal jesteś pod kreską, nie masz pomysłu na rynek, a co za tym idzie nie masz jak pracować nad sobą...

Rafał Zając

Kochający mąż i ojciec. Z zawodu informatyk. Prywatnie amator sportu. Kierujący się w życiu zasadami etyki chrześcijańskiej.